Wjechali pod ciągnik na Drewny - śmigłowiec LPR zabrał nastolatka

Wjechali pod ciągnik na Drewny - śmigłowiec LPR zabrał nastolatka

FOT. Policja Warszawa

Na bocznej drodze przy ulicy Drewny w Warszawie dwóch 14-latków jadących wspólnie na jednej hulajnodze elektrycznej zderzyło się z ciągnikiem rolniczym z przyczepą. Jeden z nastolatków został zabrany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Do zdarzenia doszło w chwili, gdy traktor skręcał w prawo, a hulajnoga próbowała wyprzedzić go z prawej strony.

Do zderzenia doszło w ubiegłym tygodniu na drodze bocznej przylegającej do ulicy Drewny. Ciągnik rolniczy z przyczepą jechał w tym samym kierunku co dwaj 14-latkowie. Kierujący traktorem wykonał manewr skrętu w prawo, by wjechać na boczną drogę gruntową. W tym samym momencie nastolatek jadący hulajnogą podjął próbę wyprzedzania z prawej strony i właśnie wtedy doszło do uderzenia.

Na miejsce szybko skierowano służby ratunkowe. Uczestnikom udzielono pomocy medycznej, a jednego z chłopców przetransportowano do szpitala śmigłowcem LPR. Sam przebieg zdarzenia pokazuje, jak niewiele trzeba, by na zwykłej drodze doszło do bardzo groźnej sytuacji.

Przepisy są tu jasne - hulajnoga elektryczna jest przeznaczona dla jednej osoby. W tym przypadku dwóch 14-latków jechało na jednym pojeździe, bez żadnej ochrony, jaką daje chociażby karoseria auta czy systemy bezpieczeństwa. To właśnie dlatego nawet krótki błąd, zły manewr albo chwila nieuwagi mogą skończyć się ciężkim urazem.

Jak wynika z obowiązujących zasad, użytkownicy hulajnóg powinni zadbać o własne bezpieczeństwo, szczególnie o kask. Ten ma stać się obowiązkowy już od czerwca 2026 roku dla osób, które nie ukończyły 16 lat. W tej historii najgroźniejsze jest jednak coś innego - jeden nieprzemyślany ruch i zwykła droga zamieniła się w miejsce, z którego nastolatek odlatywał już śmigłowcem.

na podstawie: Policja Warszawa.