Uwaga! Burze (komunikat RSO) Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Na Starówce wjechał pod zakaz - patrol znalazł jeszcze większy problem

Na Starówce wjechał pod zakaz - patrol znalazł jeszcze większy problem

FOT. Straż Miejska Warszawa

Patrol Straży Miejskiej m.st. Warszawy zatrzymał na Rynku Starego Miasta kierowcę skody, który zignorował znak B-1. Szybko wyszło też na jaw, że nie miał przy sobie dokumentów, a policyjne sprawdzenie ujawniło dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Auto przejął pilnie wezwany członek rodziny, a kierowca pojechał na komisariat w asyście policjantów.

Strażniczka i strażnik z I Oddziału Terenowego, z Referatu Starego i Nowego Miasta, podczas obchodu Starówki 25 czerwca zauważyli skodę stojącą na samym Rynku Starego Miasta. Kierujący wjechał w miejsce objęte zakazem ruchu w obu kierunkach, choć znak B-1 był tam dobrze widoczny.

Mężczyzna tłumaczył, że “nie zauważył znaku”. Jak podaje Straż Miejska m.st. Warszawy, nie miał też przy sobie żadnych dokumentów. Funkcjonariusze poprosili o wsparcie patrol policji. Po sprawdzeniu danych w policyjnych bazach okazało się, że kierowca ma więcej na sumieniu niż samo wejście w zakazany przejazd - ciążyły na nim dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów.

Sprawa zakończyła się eskortą na komisariat. Samochodem zaopiekował się członek rodziny wezwany w trybie pilnym.

To właśnie taki przypadek pokazuje, jak szybko pozornie zwykła interwencja na Starówce może odsłonić znacznie poważniejszy problem za kierownicą.

na podstawie: Straż Miejska Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Straż Miejska Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.