Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Na starym cmentarzu w Ursynowie oddano hołd ofierze Poznańskiego Czerwca

Na starym cmentarzu w Ursynowie oddano hołd ofierze Poznańskiego Czerwca

Na starym cmentarzu przy kościele św. Katarzyny pojawił się prosty znak pamięci – kwiaty złożone na grobie Pawła Wasylika. To właśnie tam przedstawiciele Ursynowa zatrzymali się przy historii człowieka, który w Poznaniu znalazł się przypadkiem, razem z dziećmi. Jego los splótł się z jednym z najgłośniejszych protestów w powojennej Polsce. Tego dnia ważny był nie tyle ceremoniał, ile sam gest i to, komu go poświęcono.

  • Piekarz z Poznania, który stał się ofiarą strzału
  • Kwiaty na grobie i pamięć o całym zrywie

Piekarz z Poznania, który stał się ofiarą strzału

Paweł Wasylik miał 47 lat i pracował jako piekarz. W Poznaniu przebywał jak turysta, z dziećmi, gdy 28 czerwca 1956 roku trwało tłumienie robotniczego protestu przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej. Został śmiertelnie postrzelony w głowę.

Zmarł tego samego dnia w Szpitalu Miejskim im. Franciszka Raszei. Jego nazwisko znalazło się wśród tych, które przypominają, jak szybko spokojny wyjazd mógł zamienić się w tragedię, gdy na ulicach spotykały się strach, przemoc i tłum domagający się zmian.

Kwiaty na grobie i pamięć o całym zrywie

Złożenie kwiatów na grobie Wasylika miało wymiar nie tylko osobisty, lecz także historyczny. Ursynowscy przedstawiciele oddali w ten sposób hołd zarówno jemu, jak i wszystkim ofiarom Poznańskiego Czerwca – pierwszego masowego wystąpienia przeciwko komunistycznej władzy w powojennej Polsce.

Taki gest nie potrzebuje rozbudowanej oprawy. Wystarczy miejsce, nazwisko i pamięć o tym, że za wielkimi wydarzeniami zawsze stoją konkretni ludzie – w tym przypadku mężczyzna, który przyjechał do Poznania z dziećmi, a stał się jedną z ofiar historycznego buntu.

na podstawie: UM Ursynów.