Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Na Targówku strażnicy wyciągnęli mężczyznę ze strychu po trzech dniach

Na Targówku strażnicy wyciągnęli mężczyznę ze strychu po trzech dniach

FOT. SM Warszawa

Na rozgrzanym strychu przy ulicy Ludwickiej strażnicy miejscy zastali mężczyznę w stanie krańcowego odwodnienia. W Warszawie weekendowa fala upałów zmusiła funkcjonariuszy do kilku interwencji, a w jednym przypadku o losie poszkodowanego decydowały już minuty. Pomoc nadeszła także na Bulwarach Wiślanych, na Grochowie i w mieszkaniu 84-latki, gdzie zawiodła bateria w wózku inwalidzkim.

Straż Miejska m.st. Warszawy miała w weekend pełne ręce pracy. Najpoważniejsza interwencja rozegrała się na Targówku około godziny 18. Funkcjonariusze dostali zgłoszenie, że na strychu jednego z budynków przy ulicy Ludwickiej może znajdować się osoba w kryzysie bezdomności. Na miejscu zastali mężczyznę leżącego w kącie poddasza, w warunkach skrajnego upału. Temperatura w pomieszczeniu sięgała około 50 stopni Celsjusza.

Mężczyzna był tak wyczerpany, że nie potrafił sam utrzymać butelki z wodą. Strażnicy ostrożnie przenieśli go na chłodniejszą klatkę schodową, zaczęli go schładzać i podawali wodę małymi łykami. Przez dłuższą chwilę nie reagował, dopiero później, po posadzeniu przy otwartym oknie, zaczął odzyskiwać przytomność. Jak sam później powiedział, próbował wcześniej wyczołgać się z gorącego strychu, ale nie miał już siły. Wezwane przez strażników pogotowie zabrało go do szpitala.

Z pomocą ruszyli też strażnicy miejscy z Oddziału Specjalistycznego, którzy patrolowali Bulwary Wiślane. Około godziny 22.20 przechodnie poprosili ich o interwencję przy kobiecie, która zasłabła i miała wyraźne problemy z oddychaniem. Funkcjonariusze przenieśli 20-latkę do klimatyzowanego pomieszczenia posterunku przy ulicy Wioślarskiej, gdzie po nawodnieniu poczuła się lepiej. Mimo poprawy stanu, pogotowie wezwane na kanale „ratunek” zdecydowało o przewiezieniu jej do szpitala.

Do kolejnej interwencji doszło na terenie obsługiwanym przez VII Oddział Terenowy. Strażnicy pojechali do kobiety, która około godziny 15 w swoim domu spadła z wózka inwalidzkiego. Dopiero po prawie trzech godzinach zdołała ściągnąć telefon ze stołu i zadzwonić pod numer 986. Funkcjonariusze bez większego problemu usadzili seniorkę z powrotem na wózku, ale okazało się, że w wysokiej temperaturze rozładowały się baterie w jej elektrycznym pojeździe. Strażnicy wymienili baterię, a 84-latka została z niewielkim siniakiem i w dobrym nastroju.

Najbardziej osobliwa interwencja dotyczyła Grochowa. Strażniczka i strażnik z VII Oddziału Terenowego zostali wezwani w okolice ulicy Stockiej przez mieszkankę, która zgłosiła mężczyznę chłodzącego się piwem na środku trawnika. Na miejscu zastali nagiego 60-latka, który polewał się alkoholem i reagował pobudzeniem na widok funkcjonariuszy. Strażnicy zabrali go z przestrzeni publicznej i umieścili w przedziale przewozowym radiowozu. Po pewnym czasie mężczyzna doszedł do siebie, przyznał się do winy, otrzymał mandat i został zwolniony do domu.

Straż Miejska m.st. Warszawy przypomina, by w czasie upałów pilnować nawodnienia, unikać nadmiernego wysiłku i nie lekceważyć sygnałów osłabienia. To był weekend, który pokazał brutalnie, jak szybko wysoka temperatura potrafi zamienić zwykłą sytuację w walkę o zdrowie, a nawet życie.

na podstawie: SM Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (SM Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.