[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Odra Opole – Polonia Warszawa 1:2. Zjawiński w końcówce dał gościom baraże

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Odra Opole – Polonia Warszawa 1:2. Zjawiński w końcówce dał gościom baraże

Polonia Warszawa wywiozła z Opola komplet punktów, wygrywając z Odrą 2:1, a zwycięskiego gola zdobyła dopiero w końcówce Łukasz Zjawiński. Dla gości to było znacznie więcej niż tylko ligowe zwycięstwo – ten wynik przypieczętował ich miejsce w barażach o awans do Ekstraklasy.

W niedzielne popołudnie, 24 maja 2026 roku, na Itaka Arenie w Opolu długo pachniało niespodzianką. Odra, mimo że przed meczem była niżej w tabeli i notowała nierówną serię, wyszła na prowadzenie już w 16. minucie po trafieniu S. Kobusińskiego. Gospodarze zejście na przerwę z wynikiem 1:0 mogli traktować jak solidny fundament, zwłaszcza że Polonia przez pierwsze 45 minut nie potrafiła znaleźć skutecznej odpowiedzi.

Odra trafiła pierwsza, ale przewagi nie dowiozła

Po zmianie stron warszawski zespół podkręcił tempo, a trener Mariusz Pawlak sięgał po kolejne korekty. Już na początku drugiej połowy Polonia odświeżyła atak, wprowadzając nowych zawodników, i z każdą minutą coraz mocniej zamykała Odrę na własnej połowie. W końcu przyniosło to efekt w 61. minucie, gdy D. Vega doprowadził do wyrównania.

Od tego momentu mecz zrobił się nerwowy i wyraźnie cięższy dla obu stron. Kartki tylko potwierdzały rosnące napięcie, a każda kolejna akcja miała coraz większy ciężar. Odra próbowała jeszcze szarpać, ale to Polonia sprawiała wrażenie drużyny, która bardziej wierzy w pełną pulę.

Zjawiński zamknął to w samej końcówce

Kiedy wydawało się, że spotkanie może skończyć się podziałem punktów, goście uderzyli po raz drugi. W 90. minucie Łukasz Zjawiński zdobył gola, który przesądził o wyniku i wywołał w warszawskim obozie ogromną ulgę. Z jednej strony to był cios dla Odry, z drugiej – dla Polonii bramka o znaczeniu niemal sezonowym, bo właśnie ona zapewniła jej miejsce w barażach.

Dla kibiców Polonii w Warszawie to wieczór z tych, które pamięta się długo. Mecz nie był może najbardziej efektowny, ale miał wszystko, co w końcówce sezonu liczy się najbardziej: stawkę, nerwy i rozstrzygnięcie w ostatnich minutach. Goście pokazali cierpliwość, a potem chłodną głowę wtedy, gdy ważyły się ich dalsze losy w lidze. Odra z kolei prowadziła, ale nie utrzymała przewagi do końca, a to w takim spotkaniu boli najbardziej.

Odra OpoleStatystykaPolonia Warszawa
1Gole2