Rękopisy Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej w BN przypominają jej wojenny cień

Rękopisy Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej w BN przypominają jej wojenny cień

FOT. BN Warszawa

W 81. rocznicę śmierci Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej Biblioteka Narodowa wraca do poetki, która umiała łączyć lekkość z celnością uderzenia. W Zakładzie Rękopisów leżą dziś jej rękopisy i maszynopisy - ciche, ale bardzo wymowne ślady po jednej z najważniejszych autorek polskiego dwudziestolecia ✨

  • Od Krakowa do tomików, które czytano jednym tchem
  • Pawlikowska-Jasnorzewska pisała też dla sceny i radia
  • W Bibliotece Narodowej zostały ślady, które mówią więcej niż biografia

Od Krakowa do tomików, które czytano jednym tchem

Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej nie trzeba przedstawiać miłośnikom poezji, ale warto przypomnieć, jak zbudowała swoją pozycję. Urodziła się w Krakowie 24 listopada 1891 roku, sama studiowała filozofię i literaturę, a potem zaczęła też malować w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jako poetka zadebiutowała w 1922 roku zbiorem Niebieskie migdały - przyjętym bardzo dobrze, a kolejne tomiki, Różowa magia i Pocałunki, tylko umocniły jej renomę.

Potem przyszły następne ważne książki: Dancing. Karnet balowy, Wachlarz, Cisza leśna, Paryż, Profil białej damy i Surowy jedwab. To właśnie ten wachlarz tytułów najlepiej pokazuje jej skalę - od lekkiego tonu po bardziej stonowaną, wyrafinowaną frazę. 📚

Pawlikowska-Jasnorzewska pisała też dla sceny i radia

Jej dorobek nie zatrzymał się na poezji. W 1924 roku ukazała się drukiem komedia Szofer Archibald, a w tym samym roku miała prapremierę w Teatrze Małym w Warszawie. Dobrze przyjmowano też późniejsze sztuki, między innymi Bracia syjamscy i Egipska pszenica.

Pisała również słuchowiska radiowe. Część tekstów z 1936 roku - Biedna miłość i Pani zabija pana - zaginęła, ale ocalały inne dramaty: Gąsiornica, Dewaluacja Klary, Popielaty welon i przede wszystkim Baba-Dziwo, jej najbardziej znany utwór sceniczny, pokazany w 1938 roku w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. W latach 1938-1939 regularnie drukowała też w „Wiadomościach Literackich” Szkicownik poetycki. Była blisko Skamandra, a część badaczy widzi w niej wręcz członkinię tej grupy.

W Bibliotece Narodowej zostały ślady, które mówią więcej niż biografia

Po wybuchu II wojny światowej ruszyła przez Zaleszczyki, Rumunię i Włochy do Francji. Publikowała w paryskich „Wiadomościach Polskich” i „Polsce Walczącej”, a po upadku Francji przeniosła się do Wielkiej Brytanii, gdzie mieszkała w Londynie i Blackpool. Tam również nie przestała pisać - w „Nowej Polsce” ogłaszała m.in. Szkicownik wojenny, a w 1941 roku ukazały się jej tomiki Gołąb ofiarny w Glasgow i Róża i lasy płonące w Londynie. Później, staraniem Tymona Terleckiego, wydano Ostatnie utwory w 1956 roku w Londynie.

Najciekawsze są jednak ślady, które zostały w Bibliotece Narodowej. W Zakładzie Rękopisów przechowywane są m.in. rękopisy dwóch wierszy po francusku - L’arbre généalogigue i Les deux noyées - oraz maszynopisy Kota i Drugiego Księżyca z odręcznymi poprawkami i podpisem autorki. Właśnie w tym ostatnim utworze pobrzmiewa wojenny lęk, zapisany przez nią oszczędnie i mocno:

jeśli wojna potrwa dłużej niż cztery lata: „Ziemia stanie się wkrótce wymarła jak Księżyc,
I jak Księżyc przez liczne rozdarta kratery…”

To jeden z tych momentów, gdy rękopis przestaje być muzealnym przedmiotem, a zaczyna mówić bardzo współcześnie.

na podstawie: Biblioteka Narodowa Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (BN Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.