[KOSZYKÓWKA] Dziki Warszawa odwróciły losy meczu w Orlen Basket Lidze i pokonały Energa Trefl Sopot 88:73

[KOSZYKÓWKA] Dziki Warszawa odwróciły losy meczu w Orlen Basket Lidze i pokonały Energa Trefl Sopot 88:73

Dziki Warszawa wygrały u siebie z Energa Treflem Sopot 88:73 w ćwierćfinałowym starciu Orlen Basket Ligi, a przy różnicy zaledwie punktu w tabeli między oboma zespołami ten wynik ma swoją wagę. Gospodarze, piąta drużyna z 48 punktami, po przerwie całkowicie odmienili obraz gry i zostawili za sobą czwarty Trefl, który przed meczem miał 49 punktów.

Początek należał do sopocian. Goście szybciej weszli w rytm, trafiali pewniej i po pierwszej kwarcie prowadzili 32:22, pokazując, że nie przyjechali do Warszawy na grzeczną wymianę ciosów. Dziki musiały gonić, ale w pierwszych 10 minutach brakowało im jeszcze płynności w ataku i takiej szczelności w obronie, która pozwoliłaby zatrzymać rozpędzony Trefl.

W drugiej kwarcie obraz nie zmienił się diametralnie. Gospodarze poprawili kilka elementów, jednak sopocianie wciąż utrzymywali bezpieczną przewagę, a do szatni schodzili przy prowadzeniu 53:40. Dla warszawskich kibiców był to moment, w którym można było mieć mieszane odczucia – z jednej strony wynik nie wyglądał korzystnie, z drugiej gra nie była jeszcze zamknięta.

Po przerwie Warszawa przejęła parkiet

Po zmianie stron Dziki wyszły na parkiet z zupełnie inną energią. Trzecia kwarta była ich popisem – 24:11 i nagle całe spotkanie zaczęło układać się po myśli gospodarzy. Trefl stracił rytm, a warszawiacy podkręcili tempo, przycisnęli w obronie i zaczęli regularnie punktować. Z przewagi gości zostały już tylko wspomnienia, a hala coraz głośniej niosła stołeczny zespół.

W czwartej odsłonie Dziki nie wypuściły już tego z rąk. Kolejne 24:9 przypieczętowało wygraną 88:73 i postawiło kropkę nad i po bardzo mocnym finiszu gospodarzy. Najbardziej wymowne jest to, że po przerwie warszawski zespół wygrał aż 48:20, kompletnie przestawiając mecz na swoje tory.

Liczby, które wyjaśniają zwrot

Statystyki dobrze tłumaczą, skąd wzięło się odwrócenie wyniku. Dziki miały wyższą skuteczność rzutów – 54 procent przy 34 procentach Trefla – i dorzuciły więcej asyst, 19 przy 13 rywala. Ważny był też porządek w grze: gospodarze popełnili tylko 9 strat, podczas gdy sopocianie aż 18.

Na tablicach Trefl miał przewagę 36:31, ale w praktyce nie przełożyło się to na kontrolę meczu. Warszawiacy lepiej dzielili się piłką, byli skuteczniejsi i z każdą minutą po przerwie coraz wyraźniej zaznaczali swoją dominację. W meczu sąsiadów z tabeli to właśnie Dziki wysłały mocny sygnał, że w Orlen Basket Lidze potrafią odwracać trudne spotkania na własnym parkiecie.

Dziki WarszawaStatystykaEnerga Trefl Sopot
88Punkty73
Vander Ben (14)Najlepiej punktującySherfield Grant (15)
31Zbiórki36
Frackiewicz Lukasz (7)Top zbiórkiKacinas Mindaugas (10)
19Asysty13
Edge Darnell (8)Top asystyScruggs Paul (4)
9Straty18
303PT %37
Edge Darnell (2)Top 3PTScruggs Paul (2)
48Punkty w tabeli49
LWWWWFormaLWWWW