Młode sokoły z PKiN dostały obrączki. Nad Warszawą szykują się pierwsze loty

Młode sokoły z PKiN dostały obrączki. Nad Warszawą szykują się pierwsze loty

Na 45. piętrze Pałacu Kultury i Nauki przez chwilę liczyły się tylko dwa niewielkie pisklęta i ręce specjalistów, którzy sprawdzali ich stan oraz zakładali obrączki. To jeden z tych momentów, gdy Warszawa patrzy w górę nie z ciekawości turystycznej, ale z uwagi na dziką przyrodę, która od lat wraca tu na własnych zasadach. W gnieździe jest w tym sezonie dwoje młodych, a po kilku tygodniach rozpoczną pierwsze próby lotu nad centrum miasta.

  • Dwa pisklęta nad centrum Warszawy
  • Obrączki, dzięki którym można rozpoznać każdego sokoła
  • Gniazdo na PKiN stało się jednym z najważniejszych punktów obserwacji

Dwa pisklęta nad centrum Warszawy

W tym roku para sokołów wędrownych wychowuje dwa zdrowe młode. Zanim jednak ptaki zaczną opuszczać gniazdo, trzeba było sprawdzić ich kondycję i oznaczyć je zgodnie z systemem monitoringu. To rutynowy, ale ważny etap, bo pozwala śledzić losy każdego osobnika od pierwszych dni życia.

Rodzina na PKiN nie jest przypadkowa. Samiec Hrabia zajmuje gniazdo od 2025 roku, a jego obecna partnerka pochodzi z dzikiej populacji i nie ma obrączki. Na miejsce weszła po śmierci Gigi, wieloletniej samicy Hrabiego, która padła w lutym 2026 roku. Tegoroczny lęg zakończył się czterema jajami, z których wykluły się dwa pisklęta.

Obrączki, dzięki którym można rozpoznać każdego sokoła

U młodych sokołów wędrownych zakłada się dwie obrączki. Każda pełni inną funkcję i razem dają pełniejszy obraz życia ptaka.

  • obrączka ornitologiczna pozwala ustalić miejsce pochodzenia,
  • obrączka z dużymi literami i cyframi umożliwia rozpoznanie ptaka z większej odległości.

W przypadku dzikich sokołów stosuje się obrączki niebieskie. Ptaki wypuszczane przez sokolników otrzymują obrączki czarne. Dzięki temu ornitolodzy mogą odróżniać pochodzenie osobników, śledzić ich wędrówki i oceniać, jak odbudowuje się populacja gatunku w Polsce.

Gniazdo na PKiN stało się jednym z najważniejszych punktów obserwacji

Sokół wędrowny nie pojawił się w Warszawie przypadkiem. Gatunek wyginął w Polsce w latach 60. XX wieku, głównie przez skażenie środowiska i stosowanie toksycznych środków ochrony roślin. Później ruszyły działania hodowlane i reintrodukcyjne, które stopniowo przywracały ptaka naturze.

Pierwsze osobniki wypuszczono w Warszawie w 1996 roku. Dwa lata później sokoły zagnieździły się na Pałacu Kultury i Nauki, a w 2000 roku para wyprowadziła pierwsze młode. Dziś to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc obserwacji tego gatunku w kraju. Od 2009 roku życie sokołów można też śledzić w internecie dzięki transmisji prowadzonej przez Stowarzyszenie na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół”.

Skala programu pokazuje, jak długo trwa odbudowa gatunku. W latach 2010–2025 do polskich lasów wypuszczono ponad tysiąc młodych sokołów. Dla Warszawy to nie tylko ciekawostka przyrodnicza, ale także dowód, że wysoko nad miastem toczy się historia, której początek zapisano jeszcze kilkadziesiąt lat temu.

na podstawie: UMS Warszawa.