W Busan biblioteki narodowe układały plan na epokę AI

W Busan biblioteki narodowe układały plan na epokę AI

FOT. Biblioteka Narodowa Warszawa

W salach Biblioteki Narodowej Korei spotkali się ludzie, którzy na co dzień pilnują pamięci całych państw. Busan stało się miejscem rozmowy o tym, co w świecie sztucznej inteligencji pozostaje najważniejsze: wiarygodność, kontekst i odpowiedzialność za wiedzę.

  • Dyrektorzy bibliotek spotkali się w Busan, by rozmawiać o zaufaniu
  • AI zmienia narzędzia, ale biblioteka zachowuje ludzką rolę
  • CDNL szuka wspólnego stanowiska, ale nie omija trudnych różnic

Dyrektorzy bibliotek spotkali się w Busan, by rozmawiać o zaufaniu

Podczas Światowego Kongresu Bibliotek IFLA, który odbył się 10-13 sierpnia 2026 roku w Busan w Korei Południowej, spotkało się ponad 3 tysiące bibliotekarek i bibliotekarzy z całego świata. Ważnym punktem kongresu było całodzienne posiedzenie Conference of Directors of National Libraries, czyli CDNL. 11 sierpnia 2026 roku uczestniczyli w nim dyrektorzy bibliotek narodowych z ponad 40 państw.

Obradom przewodniczył dr Tomasz Makowski, dyrektor Biblioteki Narodowej w Warszawie i pierwszy Polak wybrany na przewodniczącego CDNL. Funkcję objął w 2025 roku. To właśnie z Warszawy działa dziś sekretariat konferencji, który koordynuje współpracę jej członków, przygotowuje spotkania i wspiera przewodniczącego oraz Executive Committee.

Rozmowa szybko wyszła poza technologiczną nowinkę. Dyrektorzy zastanawiali się, jak biblioteki mogą chronić autentyczne źródła, porządkować dane i pomagać odbiorcom odróżniać wiedzę od treści pozornie wiarygodnych. W centrum znalazła się też odpowiedzialność bibliotek narodowych za pamięć państw - szczególnie wtedy, gdy coraz więcej informacji powstaje lub jest przetwarzanych przez algorytmy. 📚

AI zmienia narzędzia, ale biblioteka zachowuje ludzką rolę

Prof. Sung-Hyon Myaeng z Hyosung Group i KAIST rozpoczął swoje wystąpienie od porównania sztucznej inteligencji z wcześniejszymi przełomami: rękopisem, drukiem i cyfryzacją. Tym razem zmiana może być głębsza, bo AI nie tylko usprawnia pracę biblioteki. Może przejąć część zadań znajdujących się w samym centrum jej działania - wyszukiwanie, opracowywanie i przekazywanie informacji.

Problem w tym, że systemy AI potrafią tworzyć błędne odpowiedzi, gubić pochodzenie danych i pomijać lokalny lub kulturowy kontekst. Dlatego biblioteka może stać się dla nich punktem oparcia: miejscem, które dostarcza uporządkowane, sprawdzone zbiory, wiarygodne metadane i źródła o jasno określonym pochodzeniu.

W tej wizji bibliotekarz nie znika. Zyskuje nowe zadania jako osoba sprawdzająca prawdziwość informacji, rozpoznająca uprzedzenia systemów i tłumacząca użytkownikom, jak odpowiedzialnie korzystać z AI. Biblioteki mają też pełnić funkcję powszechnych miejsc edukacji cyfrowej, tak aby rozwój technologii nie stworzył kolejnej odmiany wykluczenia. 💡

Myaeng wskazał również na obszary, których technologia nie zastąpi łatwo: inspirację, wyobraźnię, rozmowę i bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem. Im wygodniejsza staje się komunikacja z maszyną, tym cenniejsze może być miejsce, w którym można spotkać innych ludzi i wspólnie porządkować świat.

O systemach agentowych, czyli takich, które potrafią samodzielnie wykonywać zadania i realizować wyznaczone cele, mówił prof. Marek Kowalkiewicz z Queensland University of Technology. Zwracał uwagę, że autonomiczny system może znaleźć rozwiązanie skuteczne formalnie, lecz niezgodne z intencją człowieka. Dla bibliotek oznacza to konieczność ponownego przemyślenia usług - nie tylko pod kątem tego, co potrafi technologia, lecz przede wszystkim tego, czego naprawdę potrzebuje człowiek żyjący w jej otoczeniu.

CDNL szuka wspólnego stanowiska, ale nie omija trudnych różnic

Wystąpienia Libraries in the Age of AI: A New Intersection of Humanity and Technology oraz Twins and Minions: Libraries in the World of Agentic AI przygotowały grunt pod rozmowę o projekcie Busan Declaration. Dokument miał zebrać najważniejsze wyzwania: wiarygodność informacji, jakość danych, autonomię AI, rolę człowieka i odpowiedzialność instytucji pamięci.

Projekt przedstawił prof. Young-Joon Nam, dyrektor Biblioteki Narodowej Korei. Wśród uczestników pojawiły się jednak różne opinie - część dyrektorów zgłaszała uwagi do treści i momentu przyjmowania deklaracji, inni podkreślali, że świat bibliotek narodowych potrzebuje wspólnego głosu w rozmowach z rządami o granicach stosowania sztucznej inteligencji.

Zgodnie ze statutem CDNL decyzje powinny zapadać na zasadzie konsensusu. Zamiast forsować gotowy dokument, Tomasz Makowski zaproponował czas na zgłaszanie poprawek, a następnie powołanie grupy roboczej. Propozycję przyjęto przez aklamację. Busan Declaration trafi więc do dalszych prac, a nie do szybkiego podpisania.

W kolejnych częściach spotkania dyrektorzy wymieniali doświadczenia Biblioteki Narodowej Australii, Biblioteki Narodowej Turcji i British Library. Rozmawiali także z prezydent IFLA Leslie Weir oraz sekretarz generalną Sharon Memis. Takie bezpośrednie porównywanie rozwiązań jest jednym z najważniejszych powodów, dla których CDNL spotyka się co roku. 🌍

Dla Biblioteki Narodowej w Warszawie konferencja ma szczególne znaczenie także organizacyjne. Kierowana przez Julię Konopkę-Żołnierczuk praca sekretariatu CDNL oznacza stały kontakt z bibliotekami narodowymi z całego świata. W epoce AI ta sieć współpracy nabiera dodatkowej wagi - żadna pojedyncza instytucja nie stworzy samodzielnie wiarygodnego środowiska informacyjnego dla całego świata.

na podstawie: Biblioteka Narodowa Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka Narodowa Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji