Średniowieczna polszczyzna wraca do Pałacu Rzeczypospolitej na dłużej

Średniowieczna polszczyzna wraca do Pałacu Rzeczypospolitej na dłużej

FOT. Biblioteka Narodowa Warszawa

W Pałacu Rzeczypospolitej w Warszawie średniowieczny język nie siedzi grzecznie w gablocie, tylko wchodzi w dialog ze współczesnością. Wystawa JAM POSEŁKINI JEGO. Język i emocje polskiego średniowiecza została właśnie przedłużona, a zwiedzający mają czas aż do 30 czerwca 2026 roku. Wstęp jest bezpłatny 📚

  • W Pałacu Rzeczypospolitej polszczyzna sprzed wieków brzmi zaskakująco świeżo
  • JAM POSEŁKINI JEGO pokazuje, że dawne słowa wcale nie są martwe
  • Kiedy zajrzeć i co jeszcze dojdzie do programu

W Pałacu Rzeczypospolitej polszczyzna sprzed wieków brzmi zaskakująco świeżo

To nie jest zwykła lekcja historii języka. Ekspozycja pokazuje najstarsze polskie teksty, nawet sprzed niemal 800 lat, i sprawdza, co z tamtej polszczyzny przetrwało do dziś, co się zmieniło, a co wraca w nowych odsłonach.

Na pierwszym planie są rękopisy, które dla polskiej kultury mają wagę prawdziwych relikwii. Wśród nich znalazły się Kazania świętokrzyskie - najstarszy tekst literacki w języku polskim - oraz Psałterz floriański z XIV wieku, przygotowany dla św. królowej Jadwigi. Część XV-wiecznych rękopisów, zwykle przechowywanych w skarbcu Biblioteki Narodowej, pokazano publicznie po raz pierwszy.

JAM POSEŁKINI JEGO pokazuje, że dawne słowa wcale nie są martwe

W tej opowieści najmocniej wybrzmiewa jedna myśl - język od początku był żywy, ruchliwy i pełen emocji. W średniowiecznych tekstach obok religijnej żarliwości pojawiały się codzienne sprawy, medycyna, praktyki magiczne, groźby, żarty, a nawet czułość.

Zaskakują też słowa, które dziś brzmią bardzo współcześnie. Posełkini, prorokini czy walecznica nie są nowym wymysłem - pojawiają się już w najstarszych polskich zapisach. To właśnie stamtąd pochodzi fraza „jam posełkini jego”, przypisana Maryi w opowieści o Zwiastowaniu. 📚

Wystawa mocno gra też obrazem. Dawne marginesy pełne smoków, syren i fantastycznych stworzeń z bestiariuszy dostały nową energię dzięki rzeźbom Saszy Wiktora i instalacjom świetlnym Aleksandra Prowalińskiego. Całość domyka graficzna oprawa Hanny Dudkowiak. Efekt jest taki, że średniowiecze nie wygląda tu jak muzealny skamielina, tylko jak żywy, trochę niepokojący, a bardzo współczesny świat ✨

Kiedy zajrzeć i co jeszcze dojdzie do programu

Wystawę można oglądać w jednym z najważniejszych adresów na kulturalnej mapie Warszawy - Pałac Rzeczypospolitej, Plac Krasińskich 3/5, Warszawa. Ekspozycja trwa do 30 czerwca 2026 roku, a wstęp jest bezpłatny.

Od 18 kwietnia ruszą też wydarzenia towarzyszące. W planach są:

  • wykłady
  • oprowadzania kuratorskie
  • koncert

Informacje o tych spotkaniach będą pojawiać się na stronach internetowych Biblioteki Narodowej i Pałacu Rzeczypospolitej. Warto tam zaglądać, bo ten program ma szansę przyciągnąć nie tylko miłośników starych ksiąg, ale też tych, którzy po prostu lubią, gdy kultura zaskakuje i zostaje w głowie na dłużej.

na podstawie: Biblioteka Narodowa Warszawa.