Łosie mają tu swoją trasę. Przewodnik odsłania bielański korytarz natury

Łosie mają tu swoją trasę. Przewodnik odsłania bielański korytarz natury

Między Kampinosem a Wisłą biegnie w Warszawie pas zieleni, który łatwo przeoczyć, a który dla zwierząt ma znaczenie pierwszorzędne. Nowa publikacja wydana podczas Bielańskiego Festiwalu Kampinosu 2026 prowadzi właśnie tym śladem – przez lasy, mokradła i fragmenty miasta, które składają się na ważny przyrodniczy łącznik. To nie jest zwykły folder o spacerach, lecz opowieść o terenie, przez który naprawdę wędruje dzika fauna. I o tym, dlaczego w gęstniejącej zabudowie takie miejsca trzeba traktować jak bezcenny margines oddechu.

  • Przewodnik, który prowadzi tropem łosi i leśnych przejść
  • Bielany między Kampinosem a Wisłą mają znaczenie większe niż osiedlowy park
  • W planach miasta zostaje miejsce dla zwierząt

Przewodnik, który prowadzi tropem łosi i leśnych przejść

Publikacja „Łosiowym szlakiem” powstała jako część działań związanych z Bielańskim Festiwalem Kampinosu 2026. Jej głównym autorem jest Łukasz Poławski, założyciel Etno Eko Pracowni Przyrodniczej. Przy opracowaniu współpracował Andrzej Pachowski z Kampinoskiego Parku Narodowego, a całość pod redakcją Michała Michałowskiego powstała we współpracy z Pauliną Szczuczko-Jędruszak z bielańskiego Referatu Edukacji Ekologicznej. Ilustracje przygotowała Joanna Pachowska.

To ważne, bo przewodnik nie powstał w oderwaniu od miejsca. Jest częścią szerszej pracy prowadzonej przez dzielnicę – takiej, która ma nie tylko opisywać przyrodę, ale też przypominać, że między miastem i puszczą istnieje realna, wciąż czynna więź.

„Jesteśmy zobowiązani do tego, aby zachować ten cenny przyrodniczo i ekologicznie teren w niezmienionej formie” – pisze we wstępie burmistrz Grzegorz Pietruczuk.

W tej krótkiej deklaracji mieści się sedno całego przedsięwzięcia. Nie chodzi wyłącznie o estetykę krajobrazu, ale o ciągłość przestrzeni, dzięki której zwierzęta, ptaki, rośliny i grzyby mogą przemieszczać się między ostojami przyrody.

Bielany między Kampinosem a Wisłą mają znaczenie większe niż osiedlowy park

Najmocniej wybrzmiewa to w opisie samych Bielan. Dzielnica nie jest tu pokazana jako zwykły fragment miasta, lecz jako ważny węzeł przyrodniczy. Z jednej strony sąsiaduje bezpośrednio z Kampinoskim Parkiem Narodowym, z drugiej schodzi ku Wiśle, a pomiędzy nimi zachowały się zwarte kompleksy leśne, przede wszystkim na Młocinach. Właśnie ten układ tworzy trasę, którą korzystają dzikie zwierzęta.

Na tej mapie szczególnie wybijają się:

  • Las Bielański, jeden z najstarszych lasów stolicy,
  • zadrzewione, zalewowe brzegi Wisły,
  • ostoję dla rzadkich gatunków, w tym kozioroga dębosza,
  • obecność czworozęba bielańskiego, owada, którego nazwa na trwałe wpisała dzielnicę w świat naukowej nomenklatury.

Dalej dochodzą formy ochrony, które pokazują, jak cenny jest ten obszar:

  • Warszawski Obszar Chronionego Krajobrazu,
  • otulina Kampinoskiego Parku Narodowego,
  • dwa obszary Natura 2000,
  • rezerwat przyrody,
  • oraz status związany z Rezerwatem Biosfery UNESCO Puszcza Kampinoska.

„Korytarze ekologiczne łączące Puszczę Kampinoską z Wisłą stanowią jeden z najważniejszych elementów systemu przyrodniczego północno-zachodniej części Warszawy” – zaznacza Andrzej Pachowski.

To właśnie dlatego przewodnik może zainteresować nie tylko pasjonatów przyrody. Dla miasta oznacza on przypomnienie, że nie każda niezabudowana przestrzeń jest „rezerwą” pod kolejne inwestycje. Czasem jest fragmentem większej układanki, bez którego cały system traci spójność.

W planach miasta zostaje miejsce dla zwierząt

Autorzy publikacji przypominają też, że myślenie o korytarzach ekologicznych ma dłuższą historię. Pod koniec XX wieku powstawały pierwsze krajowe koncepcje takich połączeń, silnie oparte na dolinach rzecznych. Późniejsza mapa z 2005 roku miała porządkować sieć obszarów cennych przyrodniczo, choć warszawski teren nie został w niej jeszcze uznany za jeden z głównych korytarzy.

Sytuacja zmieniła się dopiero później, gdy doprecyzowano ogólnopolskie opracowanie. Wtedy niemal całe międzywale Wisły, także odcinek warszawski, włączono do sieci, a Bielany zaczęto postrzegać jako miejsce o znaczeniu węzłowym. Z punktu widzenia przyrody to nie detal, lecz różnica zasadnicza. Zachowany ciąg lasów od Kampinoskiego Parku Narodowego przez Młociny ku Wiśle pozwala utrzymać łączność na szerszej osi wschód–zachód, wpisanej w Korytarz Północno-Centralny.

„Prowadzimy więc działania na różnych poziomach – od budowania świadomości po zabiegi planistyczne, które pozwolą utrzymać przejścia dla zwierząt” – pisze zastępca burmistrza Włodzimierz Piątkowski.

To zdanie dobrze oddaje stawkę całej publikacji. Nie chodzi tylko o edukację, choć ta jest ważna. Chodzi również o decyzje przestrzenne, które w mieście zapadają latami i potrafią przesądzić o tym, czy dzikie zwierzęta zachowają swój szlak, czy natrafią na coraz gęstszy mur zabudowy. Właśnie dlatego „Łosiowy szlak” ma szansę stać się czymś więcej niż przewodnikiem – może być przypomnieniem, że w Warszawie wciąż istnieją miejsca, w których przyroda nie jest dodatkiem do miasta, lecz jego istotną częścią.

na podstawie: Urząd Dzielnicy Bielany.