[PIŁKA NOŻNA] Legia Warszawa II – Olimpia Grudziądz 2:1. Szczepaniak przedłużył dobrą passę w Betclic 2. lidze

[PIŁKA NOŻNA] Legia Warszawa II – Olimpia Grudziądz 2:1. Szczepaniak przedłużył dobrą passę w Betclic 2. lidze

Trzy zwycięstwa w pięciu poprzednich występach miały swój ciąg dalszy, choć na rozstrzygnięcie warszawscy kibice musieli czekać niemal do ostatnich minut. Legia Warszawa II wygrała u siebie z Olimpią Grudziądz 2:1, a bohaterem niedzielnego spotkania został Mateusz Szczepaniak, który w 87. minucie efektownie przełamał remis.

Mecz 15. kolejki Betclic 2. ligi, rozegrany 8 listopada o godzinie 11:00, dopisał kolejny dobry rozdział do ostatnich tygodni rezerw Legii. Jeszcze 24 października warszawianie po zwycięstwie 3:2 w Chojnicach wydostawali się ze strefy spadkowej, zajmując 12. miejsce z 16 punktami. Teraz znów mieli powody do radości. Tym razem musieli jednak poradzić sobie z rywalem, który odpowiedział na pierwszą straconą bramkę i długo utrzymywał korzystny dla siebie remis.

Przybyłko dał prowadzenie, Wichtowski odpowiedział głową

Na pierwszego gola trzeba było poczekać do 40. minuty. Wcześniej w Olimpii doszło do zmiany: w 35. minucie W. Szafranek zastąpił A. Siemaszkę, a trzy minuty później żółtą kartkę otrzymał H. Jasiak. Dopiero trafienie Filipa Przybyłki sprawiło, że spotkanie nabrało wyraźniejszych kolorów z perspektywy gospodarzy. Legia prowadziła 1:0 i jeszcze przed odpoczynkiem miała szansę poprawić ten wynik.

Blisko był Adam Ryczkowski. Po jego uderzeniu i interwencji bramkarza piłka odbiła się od poprzeczki. Dla warszawian był to moment, do którego można było wracać z niedosytem, bo zamiast dwubramkowej przewagi za chwilę zrobiło się 1:1. Ta niewykorzystana okazja szybko nabrała znaczenia.

Grudziądzanie wyrównali w 45. minucie po dalekim wrzucie z autu. Maciej Wichtowski wygrał pojedynek w powietrzu i głową skierował piłkę do bramki. Olimpia wykorzystała więc zupełnie inny sposób na stworzenie zagrożenia niż wcześniejsza akcja Legii. W tej samej minucie żółtą kartkę dostał M. Lauryn, a obie drużyny schodziły na odpoczynek przy remisie.

Dla gospodarzy nie był to łatwy do przyjęcia obrót wydarzeń: objęli prowadzenie, mieli okazję je powiększyć, a ostatecznie cały wysiłek trzeba było podejmować na nowo. Goście z kolei wrócili do gry o zwycięstwo jeszcze przed zakończeniem pierwszej części. Wynik pozostawiał otwarte wszystkie możliwości.

Więcej aktualności z Warszawy znajdziesz na stronie głównej echowarszawy.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na echowarszawy.pl/wydarzenie.

Z linii bramkowej do efektownego strzału Szczepaniaka

Już w 50. minucie Legia mogła ponownie prowadzić. Cyprian Pchełka oddał strzał zmierzający do bramki, ale obrońca wybił piłkę z linii. To druga bardzo konkretna sytuacja gospodarzy, przy której zabrakło niewiele. Minutę później żółtą kartkę zobaczył L. Gora, natomiast na tablicy wyników nadal widniało 1:1.

Kolejne minuty przyniosły roszady. W 68. minucie Pchełkę zastąpił E. Etchemendigaray. W Olimpii J. Stec, który wszedł na drugą połowę za K. Fietza, otrzymał w 68. minucie żółtą kartkę, a cztery minuty później ustąpił miejsca D. Jastrzembskiemu. Warszawianie w 81. minucie wymienili również strzelca pierwszej bramki: za Przybyłkę wszedł J. Gliwa. Równocześnie S. Piasta zastąpił P. Mizerę.

Najmocniejszy akcent należał jednak do zawodnika, który pozostał w grze. Szczepaniak w 84. minucie został ukarany żółtą kartką, a trzy minuty później dał gospodarzom prowadzenie 2:1. Uderzył bez przyjęcia z okolic 16. metra i zrobił to na tyle skutecznie, że właśnie ta akcja rozstrzygnęła spotkanie. Warszawscy kibice doczekali się nagrody za oczekiwanie po dwóch wcześniejszych okazjach, które nie przyniosły gola.

Olimpia nie odpowiedziała już drugim trafieniem. W 90. minucie Szczepaniaka zastąpił M. Saletra, a Legia zachowała przewagę do ostatniego gwizdka. Szósta lokata gospodarzy i dziesiąte miejsce gości przy jednakowym dorobku 22 punktów w podanym zestawieniu pokazują, jak niewiele dzieli zespoły w tej części tabeli. Niedzielny wynik daje warszawianom kolejny argument, by patrzeć w górę.

Najbliższy podany termin meczu Legii II to 21 listopada i wyjazd do Avii Świdnik. Następnie czekają ją spotkania ze Stalą Stalowa Wola oraz Sandecją Nowy Sącz. Olimpia wróci do ligowej rywalizacji wcześniej: 15 listopada zagra na wyjeździe ze Stalą. Z Warszawy wyjeżdża jednak z niedosytem, bo punkt straciła dopiero trzy minuty przed upływem regulaminowego czasu.

Legia Warszawa IIStatystykaOlimpia Grudziądz
2Gole1
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły