[KOSZYKÓWKA] Legia Warszawa straciła przewagę w Gdyni. Arka wygrała 67:60 w PGE Basket Lidze

[KOSZYKÓWKA] Legia Warszawa straciła przewagę w Gdyni. Arka wygrała 67:60 w PGE Basket Lidze

Czwarte miejsce i 10 punktów dla gdynian, dziewiąta lokata i 9 punktów dla warszawian – tak wygląda tabela po niedzielnym spotkaniu tych drużyn. AMW Arka Gdynia wygrała z Legią Warszawa 67:60 w szóstej kolejce PGE Basket Ligi, choć do połowy to goście mieli więcej powodów do zadowolenia.

Z perspektywy stołecznych kibiców to porażżka, która może szczególnie uwierać. Legioniści wypracowali osiem punktów przewagi, ale nie zdołali obronić tego dorobku. Zamiast wyjazdowego zwycięstwa i korzystniejszego układu w tabeli dostali bolesną lekcję tego, ile może kosztować jedna słaba kwarta. Gospodarze pozostają wyżej, choć różnica w punktowym dorobku obu zespołów jest znacznie mniejsza, niż sugeruje dystans pięciu miejsc.

Mecz rozegrany w niedzielę, 8 listopada, o godzinie 11.30 pokazał dwa zupełnie różne oblicza warszawskiej ofensywy. Przez pierwsze dwie kwarty Legia zdobyła 39 punktów. Przez dwie następne dołożyła tylko 21 – i właśnie w tej różnicy mieści się najkrótsze wyjaśnienie nieudanego wyjazdu.

Legia zbudowała przewagę przed zejściem do szatni

Otwarcie należało do przyjezdnych. Pierwszą kwartę wygrali 24:17, od razu zapewniając sobie siedmiopunktowy zapas. To był dobry punkt wyjścia do dalszej gry: Arka musiała odrabiać straty, a warszawianie mogli budować kolejne posiadania z przewagą na tablicy.

Druga odsłona przyniosła już mniej punktów po obu stronach. Legioniści zwyciężyli w niej 15:14, dokładając do swojej zaliczki jeszcze jedno oczko. Po dwudziestu minutach prowadzili 39:31. Wygrali więc obie kwarty, a gospodarze w żadnej z nich nie przekroczyli granicy 17 punktów.

Osiem punktów nie rozstrzygało jednak spotkania. Warszawski zespół miał korzystny wynik, ale czekała go jeszcze cała druga połowa. Jak szybko taka przewaga może stopnieć, pokazały już pierwsze akcje trzeciej części meczu.

Gdynianie przystępowali do tego sezonu po przebudowie kadry. Jeszcze 24 września trener Mantas Cesnauskis mówił o własnych oczekiwaniach zespołu i dobrze zbudowanym składzie, do którego dołączyli między innymi Alex Stein, Kasper Suurorg oraz Mate Vučić. W niedzielę jego drużyna musiała pokazać przede wszystkim, jak odpowiada na niekorzystny wynik.

Więcej lokalnych informacji z Warszawy jest na echowarszawy.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na echowarszawy.pl/wydarzenie.

Seria 7:0 uruchomiła zwrot w meczu

Arka rozpoczęła trzecią kwartę od siedmiu punktów bez odpowiedzi. Z warszawskiego prowadzenia 39:31 zrobiło się zaledwie 39:38. Gospodarze naciskali na całym parkiecie, a Legia w pierwszych trzech minutach tej odsłony popełniła trzy straty. Zamiast spokojnie rozwijać akcje, musiała mierzyć się z presją i kolejnymi utraconymi posiadaniami.

Na tej serii problemy gości się nie skończyły. Trzecią kwartę gdynianie wygrali aż 29:9, zamieniając ośmiopunktową stratę w dwunastopunktowe prowadzenie. Po trzydziestu minutach było 60:48. Dwadzieścia punktów różnicy w jednej odsłonie całkowicie zmieniło położenie obu drużyn.

Legioniści podjęli jeszcze próbę powrotu. W czwartej kwarcie ograniczyli dorobek gospodarzy do siedmiu punktów, sami zdobyli dwanaście i zmniejszyli dystans. Nie wystarczyło to jednak do odwrócenia wyniku. Ich atak znów miał trudności z regularnym punktowaniem, a około 20 sekund przed końcem Jakub Garbacz trafił z rogu za trzy, ustalając rezultat na 67:60.

Statystyki dobrze uzupełniają obraz tego spotkania. Pod tablicami różnica była minimalna – Arka zebrała 36 piłek, Legia 35. Znacznie większy rozjazd widać w asystach: gospodarze zanotowali ich 21, goście tylko 10. Warszawianie popełnili też 16 strat przy 11 rywali. Gdynianie mieli ponadto wyższą skuteczność rzutów, 52 procent wobec 47 procent Legii.

Do gry po kontuzji wrócił Jarosław Zyskowski, dokładając dla Arki siedem punktów. Dla gospodarzy był to więc udany powrót zawodnika i zwycięstwo utrzymujące ich w czołowej czwórce. Dla warszawian – stracona szansa na wygraną z zespołem stojącym wyżej w tabeli. Dobre dwadzieścia minut dało nadzieję, ale o wyniku rozstrzygnęła przede wszystkim trzecia kwarta.

AMW Arka GdyniaStatystykaLegia Warszawa
67Punkty60
K. Suurorg (13)Najlepiej punktującyD. Arguster (14)
36Zbiórki35
Vucic Mate (11)Top zbiórkiZ. Freemantle (9)
21Asysty10
Laczynski Kamil (7)Top asystyD. Arguster (4)
11Straty16
203PT %27
Garbacz Jakub (2)Top 3PTD. Arguster (1)
10Punkty w tabeli9
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły