[SIATKÓWKA] Jastrzębie Barkom – PGE Projekt Warszawa 1:3. Wyjazdowe zwycięstwo w Tauron Lidze

[SIATKÓWKA] Jastrzębie Barkom – PGE Projekt Warszawa 1:3. Wyjazdowe zwycięstwo w Tauron Lidze

Dwa skuteczne ataki Yuriego Romano rozstrzygnęły czwartą partię i pozwoliły warszawianom zakończyć wyjazd bez tie-breaka. PGE Projekt Warszawa wygrał z Jastrzębiem Barkom 3:1 (25:21, 25:18, 23:25, 25:23) – to zwycięstwo zespołu notowanego na trzecim miejscu nad ósmą drużyną tabeli.

Niedzielne spotkanie, rozpoczęte 8 listopada o godzinie 19:30, przyniosło stołecznym kibicom zarówno spokojniejsze chwile, jak i nerwy przy ostatnich piłkach. Projekt wypracował prowadzenie 2:0 w setach, ale gospodarze przedłużyli mecz i w czwartej odsłonie ponownie zagrozili gościom. Warszawianie nie pozwolili jednak, by konieczna była piąta partia. Właśnie odpowiedź na powrót przeciwnika była najważniejszym sprawdzianem tego wieczoru.

Dwa sety dla Projektu, trzeci przedłużył mecz

Pierwszą partię goście wygrali 25:21. Cztery punkty różnicy na mecie dały im dobry początek wyjazdu, choć sam rezultat nie oznaczał jeszcze, że dalsza droga będzie równie pomyślna. Dla warszawian liczył się przede wszystkim pierwszy wykonany krok – otwarcie spotkania na swoją korzyść i prowadzenie bez konieczności odrabiania strat w setach.

Druga odsłona przyniosła jeszcze korzystniejszy wynik. Projekt zwyciężył 25:18, a siedmiopunktowa różnica była największą spośród wszystkich czterech partii. Z perspektywy gości wyglądało to obiecująco: dwa rozegrane sety, dwa zwycięstwa i tylko jedna wygrana partia potrzebna do zakończenia meczu. Warszawski zespół miał już wyraźną zaliczkę w całym spotkaniu.

Trzeciego seta nie udało się jednak dopisać do tego dorobku. Jastrzębianie wygrali 25:23 i zmniejszyli straty z 0:2 do 1:2. Dwa punkty różnicy wystarczyły, by perspektywa szybkiego powrotu do Warszawy ustąpiła konieczności dalszej gry. Projekt nie zamknął spotkania przy pierwszej okazji, a gospodarze zyskali szansę na doprowadzenie do tie-breaka.

To był moment, w którym wcześniejsze wyniki przestały mieć praktyczne znaczenie dla kolejnej partii. Zwycięstwa do 21 i do 18 nadal dawały gościom prowadzenie, ale nie zwalniały z potrzeby ponownego znalezienia skutecznej odpowiedzi. Barkom pokazał wynikiem trzeciego seta, że ten wyjazd nie skończy się dla stołecznej drużyny kompletem wygranych odsłon.

Codziennie nowe informacje z Warszawy publikujemy na echowarszawy.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na echowarszawy.pl/wydarzenie.

Romano rozstrzygnął, Firlej odebrał MVP

Czwarta partia przyniosła najważniejszy zwrot opisany w przebiegu spotkania. Barkom odrobił straty i doprowadził do remisu 16:16. Warszawianie musieli więc poradzić sobie z rywalem, który najpierw uratował się przed porażką w trzech setach, a teraz znów znalazł się na równi z nimi.

Tym razem Projekt dopilnował rozstrzygnięcia. Ostatnie słowo należało do Romano – jego dwa skuteczne ataki dały gościom zwycięstwo 25:23 i zamknęły cały mecz wynikiem 3:1. Po przegranym trzecim secie i odrobionych przez gospodarzy stratach w czwartym takie zakończenie miało dla warszawian szczególną wartość. Nie potrzebowali dodatkowej partii, by wrócić na zwycięską ścieżkę w tym spotkaniu.

MVP meczu został Jan Firlej. Po zawodach chwalił opanowanie zespołu przy rozstrzygających piłkach. Wynik czwartego seta dobrze pasuje do tej oceny: przy niewielkiej różnicy Projekt znalazł skuteczne rozwiązanie. Osobną ozdobą wieczoru był punkt Kevina Tilliego zdobyty efektownym zagraniem nogą – akcja nietypowa nawet jak na mecz, w którym emocji nie brakowało.

Wyjazdowy sukces zakończył również serię dwóch bezpośrednich zwycięstw Barkomu. Jeszcze 24 stycznia gospodarzem był Projekt, a rywal wygrał w Warszawie 3:2. Teraz stołeczny zespół odpowiedział na tamten rezultat. W zestawieniu pięciu ostatnich spotkań obu drużyn ma trzy zwycięstwa przy dwóch wygranych przeciwnika.

Ligowe tło pokazuje różnicę pozycji i ambicji. Projekt figuruje na trzecim miejscu, Barkom na ósmym; przy obu zespołach w tabeli widnieje zerowy dorobek punktowy. Warszawski klub 15 października przedstawiał sezon po trzech kolejnych brązowych medalach jako próbę walki o więcej, a czteroletnią umowę z Roberto Piazzą jako część długofalowego planu. Dwa dni później trener jastrzębian Andrzej Kowal mówił przede wszystkim o utrzymaniu nowej drużyny występującej w Jastrzębiu-Zdroju. W niedzielę to warszawianie zrobili swoje – choć gospodarze wymagali od nich gry do ostatnich piłek.

Jastrzębie BarkomStatystykaPGE Projekt Warszawa
1Sety3
21I set25
18II set25
25III set23
23IV set25
8Pozycja3
0Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły