[PIŁKA RĘCZNA] AZS UW Warszawa – AZS UMCS Lublin 36:28. Mocna druga połowa w I Lidze Mężczyzn (Grupa C)

[PIŁKA RĘCZNA] AZS UW Warszawa – AZS UMCS Lublin 36:28. Mocna druga połowa w I Lidze Mężczyzn (Grupa C)

Dwadzieścia dwie bramki w drugiej połowie zrobiły różnicę – warszawianie po remisie do przerwy wypracowali u siebie wyraźne zwycięstwo. AZS UW Warszawa wygrał z AZS UMCS Lublin 36:28 w ósmej kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa C), choć pierwsze trzydzieści minut nie dawało gospodarzom żadnej zaliczki.

Środowe spotkanie, rozegrane 28 października, miało dla stołecznego zespołu dwa różne oblicza. Najpierw trzeba było zaakceptować remis 14:14 i perspektywę dalszej pracy nad wynikiem. Później gospodarze pokazali znacznie większą skuteczność bramkową. Z punktu widzenia warszawskich kibiców najważniejsze było właśnie to, że drużyna nie poprzestała na dorównywaniu przeciwnikowi – w drugiej części zdobyła o osiem goli więcej od niego.

Pierwsza połowa nie przyniosła rozstrzygnięcia. Obie ekipy zakończyły ją z identycznym dorobkiem, więc mimo różnicy miejsc w tabeli AZS UW nie miał jeszcze podstaw, by myśleć o spokojnym zwycięstwie. Lublinianie dotrzymali gospodarzom kroku pod względem liczby zdobytych bramek. Warszawianie musieli zatem szukać przewagi w kolejnych trzydziestu minutach, a nie bronić wcześniej zbudowanego zapasu.

Od 14:14 do ośmiu bramek różnicy

Najmocniejsza odpowiedź stołecznych szczypiornistów przyszła w drugiej połowie. AZS UW wygrał tę część 22:14, a cały mecz zakończył wynikiem 36:28. To właśnie ten fragment przesądził o rozmiarach sukcesu: cała końcowa różnica powstała po pierwszej połowie zakończonej remisem. Gospodarze zdobyli wtedy o osiem bramek więcej niż przed odpoczynkiem, podczas gdy dorobek gości w obu częściach pozostał taki sam.

To ważne rozróżnienie, bo wysoki rezultat nie oznacza, że warszawianie przez całe spotkanie mieli równie wyraźną przewagę. Do stanu 14:14 oba zespoły zgromadziły tyle samo trafień. Dopiero bilans drugiej odsłony przechylił wynik zdecydowanie na stronę gospodarzy. Dla miejscowej publiczności był to więc mecz, w którym na wyraźne rozstrzygnięcie trzeba było poczekać.

Najbardziej wymowna jest różnica między ofensywnym dorobkiem AZS UW w obu połowach. Czternaście bramek przed odpoczynkiem wystarczyło do remisu, ale dwadzieścia dwie kolejne dały już zwycięstwo z solidnym zapasem. Bez dopisywania temu spotkaniu nieznanych szczegółów można wskazać główny atut gospodarzy: dużo bardziej produktywny atak w drugiej części. Rywale ponownie zdobyli czternaście goli, lecz tym razem było to zdecydowanie za mało.

Codziennie nowe informacje z Warszawy publikujemy na echowarszawy.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na echowarszawy.pl/wydarzenie.

Warszawianie z lepszym bilansem i kolejnym sukcesem nad UMCS

W ligowym zestawieniu AZS UW Warszawa zajmuje szóste miejsce z trzynastoma punktami, natomiast AZS UMCS Lublin jest dziesiąty i ma sześć punktów. Wynik pasuje więc do kolejności w tabeli, choć remis po pierwszej połowie przypomina, że sama pozycja niczego na parkiecie nie załatwia. Gospodarze musieli potwierdzić przewagę sportowo – i zrobili to przede wszystkim skutecznością w drugich trzydziestu minutach.

Sezonowy bilans warszawian to cztery zwycięstwa i cztery porażki oraz bramki 276:240. Wygrana z UMCS oznacza zatem równą liczbę wygranych i przegranych spotkań, przy wyraźnie dodatnim bilansie trafień. Lublinianie mają dwa zwycięstwa, pięć porażek i bramki 212:203. W tym kontekście środowe osiem goli różnicy jest dla stołecznego zespołu konkretnym dorobkiem, a nie tylko samym faktem pokonania niżej sklasyfikowanego przeciwnika.

Goście przyjechali do Warszawy po niejednolitych wynikach z wcześniejszych tygodni. Sezon rozpoczęli porażką 30:33 z MKS Wieluń, o której klub informował 15 września. Już 20 września odnotowali jednak pierwsze zwycięstwo – 38:27 nad AZS AWF Warszawa. Z kolei 4 października ulegli na wyjeździe Grot Anilanie Łódź 34:36. Te rezultaty stanowiły tło środowego spotkania, ale na parkiecie AZS UW musiał wypracować własną odpowiedź.

Warszawianie mieli również dobre wspomnienie z poprzedniego bezpośredniego meczu: 27 kwietnia 2025 roku zwyciężyli w Lublinie aż 45:28. Tym razem rozmiary wygranej były mniejsze, lecz dla gospodarzy najważniejszy pozostaje sposób dojścia do rezultatu. Remis 14:14 zamienili w zwycięstwo 36:28 – i właśnie ta różnica między pierwszą a drugą połową najlepiej podsumowuje ich środowy występ.

AZS UW WarszawaStatystykaAZS UMCS Lublin
36Bramki28
14I połowa14
22II połowa14
6Pozycja10
13Punkty6
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji