Nowy wiadukt na Saskiej Kępie odblokowuje ruch i wraca skręt w Saską

Nowy wiadukt na Saskiej Kępie odblokowuje ruch i wraca skręt w Saską

Na Saskiej Kępie kończy się ważny etap przebudowy Trasy Łazienkowskiej. W piątkowy wieczór kierowcy dostaną drugi wiadukt, a razem z nim wróci skręt w Saską i połączenie z Urugwajską. To jeszcze nie pełny finał robót, ale dla tej części Warszawy oznacza wyraźną ulgę przed kolejnymi zmianami na sąsiednich trasach.

  • Drugi wiadukt przejmie ruch, ale zwężenia zostaną jeszcze na kilka dni
  • Autobusy 411 i E1 wrócą na stałe przystanki
  • Przebudowa jeszcze potrwa, bo pod jezdnią wyszły dodatkowe problemy

Drugi wiadukt przejmie ruch, ale zwężenia zostaną jeszcze na kilka dni

Po godzinie 22.00 drogowcy otworzą drugą jezdnię Trasy Łazienkowskiej oraz wiadukt nad Paryską. Ruch wreszcie wróci na właściwe nitki, jednak przy pasie zieleni od Międzynarodowej do Saskiej i na samym wiadukcie ekipy nadal będą kończyć prace. To oznacza, że przejazd stanie się prostszy, ale nie od razu całkowicie bezpiecznie szeroki.

Zmiany dla kierowców będą odczuwalne od razu:

  • w obu kierunkach ruch poprowadzony zostanie właściwymi jezdniami;
  • przejezdne będą oba wiadukty nad Paryską;
  • obie nitki pozostaną jeszcze zwężone;
  • w stronę centrum przez około tydzień dostępny będzie jeden pas;
  • w kierunku Grochowa i Wawra pojawi się jeden pas ogólnodostępny oraz buspas;
  • wrócą wjazdy z Wału Miedzeszyńskiego na Trasę Łazienkowską w stronę Grochowa;
  • otwarty zostanie zjazd na Saską w kierunku Gocławia;
  • przywrócone będzie połączenie ulicy Urugwajskiej z Trasą Łazienkowską.

To istotna zmiana nie tylko dla samej Saskiej Kępy. Przywrócenie pełniejszego przejazdu ma odciążyć także sąsiednie Aleje Jerozolimskie, gdzie dzień później rusza remont torowiska. W praktyce oznacza to, że część ruchu może rozłożyć się inaczej, zanim kolejne roboty zaczną mocniej dawać się we znaki.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podkreślił, że nowy układ ma znaczenie właśnie teraz. Jak powiedział:

„Udostępnimy go kierowcom już w piątek, 29 maja, późnym wieczorem”.

Dodał też, że otwarcie tego fragmentu jest szczególnie ważne przed startem prac przy torowisku w Alejach Jerozolimskich.

Autobusy 411 i E1 wrócą na stałe przystanki

Zmiany odczują nie tylko kierowcy. Na stałe przystanki wrócą autobusy, które podczas przebudowy musiały jeździć objazdami. Chodzi o linie 411 i E-1, a pasażerowie dostaną prostsze przesiadki i mniej zawiły układ przejazdów.

W kierunku Starej Miłosny i Gocławia:

  • 411 pojedzie bezpośrednio Aleją Stanów Zjednoczonych do Saskiej;
  • E-1 pojedzie Wałem Miedzeszyńskim do Alei Stanów Zjednoczonych i dalej Saską.

W przeciwną stronę:

  • autobusy skręcą z Saskiej w Brazylijską do Międzynarodowej;
  • następnie pojadą Alei Stanów Zjednoczonych;
  • później zjadą na Wał Miedzeszyński.

Wrócą też postoje przy stałych przystankach. Dla pasażerów to mniej biegania między tymczasowymi stanowiskami i koniec wielotygodniowego chaosu, który zwykle najbardziej daje się we znaki właśnie na takich ruchliwych węzłach.

Przebudowa jeszcze potrwa, bo pod jezdnią wyszły dodatkowe problemy

Choć główny przejazd zostanie otwarty, inwestycja nie jest jeszcze zamknięta. W kolejnych tygodniach drogowcy mają dokończyć prace wykończeniowe, uporządkować teren i prowadzić nasadzenia zieleni. Dopiero potem znikną tymczasowe przystanki przy Saskiej i Międzynarodowej, a na jezdni pojawi się nowe oznakowanie.

Najdłużej kierowcy jadący w stronę centrum odczują jeszcze jeden etap robót. Przez około tydzień będzie tam tylko jeden pas ruchu, bo trzeba usunąć stare oznakowanie poziome i wykonać nowe. Dopiero po tym etapie otwarty zostanie drugi pas.

Sama modernizacja ma znacznie szerszy zakres niż wymiana nawierzchni. Obejmuje rozbiórkę i budowę wiaduktów nad Paryską i Bajońską oraz przebudowę Alei Stanów Zjednoczonych od Międzynarodowej do Bajońskiej. W trakcie robót okazało się jednak, że podbudowa jezdni jest w gorszym stanie, niż zakładano na początku, dlatego zakres prac trzeba było rozszerzyć. Z tego powodu całość ma potrwać do lata 2026 roku.

Ważnym elementem inwestycji są też ekrany akustyczne. Ich łączna długość przekracza 1550 metrów. Część z nich ma być obsadzona pnączem, by z czasem mniej rzucały się w oczy i lepiej wpisywały się w otoczenie. Do tego dochodzi cicha nawierzchnia, która ma ograniczyć hałas od ruchu.

Po zakończeniu wszystkich prac Trasa Łazienkowska w tym miejscu ma działać jako dwujezdniowa droga z trzema pasami w każdym kierunku. Zaplanowano też nowe nasadzenia: około 75 drzew, blisko 18 tysięcy krzewów oraz byliny i pnącza. Modernizację prowadzi Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta, a wykonawcami są WARBUD SA i EUROVIA Polska S.A. Wartość robót budowlanych to blisko 106 mln zł, z czego większość pokrywa dofinansowanie z budżetu państwa.

na podstawie: UMS Warszawa.