Trzy kontrole i trzy fałszywe prawa jazdy - drogówka z Warszawy nie miała wątpliwości

Trzy kontrole i trzy fałszywe prawa jazdy - drogówka z Warszawy nie miała wątpliwości

W Warszawie policjanci z drogówki zatrzymali trzech kierujących, a przy każdym z nich dokument wzbudził poważne podejrzenia. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji sprawdzili prawa jazdy specjalistycznym sprzętem i szybko potwierdzili, że nie odpowiadają one prawdziwym blankietom. W każdym przypadku kierujących zatrzymano, a ich auta odholowano.

Do pierwszej interwencji doszło podczas działań „Bezpieczne Przewozy 2026” na Alejach Jerozolimskich. Policjanci zatrzymali Toyotę prowadzoną przez obywatela Białorusi. Mężczyzna okazał prawo jazdy wydane w Federacji Rosyjskiej, ale już wstępna analiza wzbudziła zastrzeżenia. Sprawdzenie przy użyciu szkła powiększającego z lampą UV wykazało brak charakterystycznych zabezpieczeń i cechy wskazujące na wykonanie dokumentu techniką druku atramentowego. Kierujący powiedział funkcjonariuszom, że miał kupić dokument kilka lat wcześniej w Rosji za 1000 euro.

Druga kontrola odbyła się na Moście Świętokrzyskim. Policjanci zatrzymali Dacię prowadzoną przez obywatela Zimbabwe. On także okazał prawo jazdy, tym razem rzekomo wydane w Republice Południowej Afryki. I w tym przypadku specjalistyczna weryfikacja nie pozostawiła złudzeń. Funkcjonariusze stwierdzili brak wymaganych zabezpieczeń widocznych w świetle UV oraz ślady wykonania dokumentu przy użyciu drukarki atramentowej.

Trzecia interwencja również miała miejsce na Moście Świętokrzyskim. Tym razem kontrolę przeprowadzono wobec kierującego Peugeotem - obywatela Ukrainy. Jego prawo jazdy nosiło wyraźne ślady zużycia, ale to nie wygląd zewnętrzny przesądził o sprawie. Szczegółowa kontrola wykazała brak zabezpieczeń, rozmazany nadruk oraz brak elementów wykonanych farbą zmienną optycznie.

W każdym z tych przypadków policjanci zatrzymali kierujących, zabezpieczyli dokumenty i odholowali pojazdy. Posługiwanie się podrobionym lub przerobionym dokumentem jako autentycznym to przestępstwo z art. 270 § 1 Kodeksu karnego. Za taki czyn grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Warszawska drogówka pokazała w tych sprawach, że rutynowa kontrola potrafi w kilka minut rozbić historię opartą na fałszywym dokumencie - a dla kierującego kończy się to nie tylko zatrzymaniem, ale też bardzo poważnymi konsekwencjami.

na podstawie: Policja Warszawa.