Na Drewny stanęły światła przy zebrach ocenionych na zero

Na Drewny stanęły światła przy zebrach ocenionych na zero

FOT. ZDM Warszawa

Przy ul. Drewny ruch dostał właśnie nowe reguły. Na wysokości nr 2 uruchomiono sygnalizację świetlną, która ma uporządkować przejścia przez jeden z trudniejszych odcinków w tej części Warszawy. Dwie zebry z audytu bezpieczeństwa dostały ocenę 0, a to w pięciostopniowej skali mówi samo za siebie. Teraz piesi i kierowcy mają poruszać się według jasnego sygnału tam, gdzie wcześniej zbyt wiele zależało od przypadku.

  • Długie zebry i ocena zero nie zostawiały złudzeń
  • Sygnalizacja ma tu zatrzymać chaos, a nie tylko nadać kolor światła
  • Przebudowane przystanki i przejazdy dla rowerów domykają całość

Długie zebry i ocena zero nie zostawiały złudzeń

Przy Drewny 2 chodzi o dwa przejścia dla pieszych – jedno przez jezdnię zachodnią, drugie przez wschodnią. Każde z nich prowadzi przez szeroką ulicę o trzech pasach ruchu w każdą stronę, więc pieszy ma do pokonania sporą odległość i kilka momentów, w których sytuacja może się zmienić w ułamku sekundy.

To właśnie długość przejść i układ jezdni sprawiły, że podczas audytu bezpieczeństwa oba miejsca dostały najniższą możliwą notę. W takim układzie problem nie kończy się na samej szerokości ulicy. Na jednej nitce kierowca może zatrzymać się przed zebrami, a na kolejnej ktoś już jedzie dalej, nie zawsze z tą samą ostrożnością.

W przypadku przejścia przez wschodnią jezdnię dochodzi jeszcze jeden kłopot. Widoczność ograniczają pojazdy wyjeżdżające z bocznej drogi, które potrafią zasłonić pieszego czekającego przy krawędzi jezdni. Dla kierowcy nadjeżdżającego z boku to często za mało czasu na spokojną reakcję.

Sygnalizacja ma tu zatrzymać chaos, a nie tylko nadać kolor światła

Nową sygnalizację wybudował deweloper, korzystając z mechanizmu przewidzianego w art. 16 ustawy o drogach publicznych. To właśnie ten przepis zobowiązuje inwestora do dostosowania układu drogowego do zmian wynikających z realizacji nowych inwestycji. W tym miejscu oznacza to nie tylko światła, ale też lepsze uporządkowanie całego ruchu.

Swoje robi także sam charakter ul. Drewny. To długi i prosty odcinek, na którym kierowcy od lat potrafili jechać zdecydowanie szybciej, niż pozwala na to znak. Z badań sprzed kilku lat wynikało, że średnia dobowa prędkość wynosiła około 77 km/h przy dopuszczalnych 60 km/h, a 15 proc. pojazdów przekraczało mniej więcej 90 km/h. Notowano też przypadki sięgające 139 km/h.

W takim otoczeniu sygnalizacja nie jest dodatkiem. Jest elementem, który ma jasno wyznaczyć kolejność ruchu. Kierowcy dostają jednoznaczny sygnał, kiedy mogą jechać, a piesi – kiedy wolno im wejść na przejście bez patrzenia na kilka sprzecznych zachowań jednocześnie.

Przebudowane przystanki i przejazdy dla rowerów domykają całość

Zmiany na Drewny nie skończyły się na samych światłach. Na zebrach wyznaczono też przejazdy dla rowerzystów, więc układ został dopasowany również do ruchu rowerowego. Przebudowane zostały ponadto przystanki autobusowe „Waflowa”, co pokazuje, że w tym miejscu nie chodziło o jednorazową poprawkę, lecz o szersze uporządkowanie całego odcinka.

Po wszystkich tych pracach fragment ulicy zaczął działać jak pełnoprawne skrzyżowanie z wydzielonymi fazami do skrętu w lewo w ciągu ul. Drewny. Dla kierowców oznacza to czytelniejszy przejazd, a dla pieszych i rowerzystów – mniej improwizacji przy pokonywaniu szerokiej arterii.

Warto też zauważyć, że Warszawa dokłada kolejne sygnalizacje w innych punktach miasta. Kończy się budowa świateł na skrzyżowaniu Powstańców Śląskich i Sterniczej, trwa przetarg na rozwiązanie dla Żelaznej i Chmielnej, a następne lokalizacje są już przygotowywane. W takich miejscach sygnał świetlny nie jest ozdobą ulicy. To narzędzie, które ma przeciąć najbardziej ryzykowne sytuacje, zanim dojdzie do tragedii.

na podstawie: ZDM Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (ZDM Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.