Warszawskie kontrole taxi ujawniły 38 nieprawidłowości

Warszawskie kontrole taxi ujawniły 38 nieprawidłowości

W Warszawie zwykły kurs potrafi skończyć się bardzo różnie, zwłaszcza gdy za kierownicą siedzi ktoś bez pełnych uprawnień albo z dokumentami, które nie wytrzymują sprawdzenia. W pierwszej połowie maja stołeczne służby ponownie weszły do akcji i zaczęły oglądać nie tylko auta, lecz także ich papiery, oznaczenia i stan samych kierowców. To właśnie takie kontrole mają odsiać przewóz legalny od tego, który działa na granicy prawa albo poza nią. Dla pasażera to prosta wiadomość – zanim zatrzaśnie drzwi, warto wiedzieć, na co patrzeć.

  • Na ulicach pojawił się wspólny patrol, który sprawdzał każdy szczegół
  • Najwięcej potknięć wyszło przy papierach i uprawnieniach
  • Paragon i oznaczenia auta stają się dowodem, gdy kurs budzi wątpliwości

Na ulicach pojawił się wspólny patrol, który sprawdzał każdy szczegół

W dniach 7 i 11 maja działania prowadzili funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji oraz Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej z Placówki Straży Granicznej w Warszawie. Kontrole nie ograniczały się do jednego rodzaju przewozu. Sprawdzano zarówno taksówki, jak i samochody osobowe wykorzystywane do przewozu osób.

Weryfikacja obejmowała przede wszystkim:

– legalność wykonywania przewozu osób taksówką i samochodem osobowym,
– przestrzeganie przepisów prawa miejscowego,
– spełnianie wymogów licencyjnych.

To ważne nie tylko z punktu widzenia przepisów. W tle zawsze chodzi o bezpieczeństwo pasażerów, bo w tym segmencie rynku drobne uchybienie bywa tylko początkiem większego problemu.

Najwięcej potknięć wyszło przy papierach i uprawnieniach

Podczas obu działań przeprowadzono 94 czynności kontrolne. W 38 przypadkach ujawniono nieprawidłowości. Część z nich dotyczyła dokumentów, część stanu kierowców, a część sposobu rozliczania przewozu.

Najczęściej wykrywane naruszenia wyglądały tak:

– brak wypisu z licencji – 10 przypadków,
– pojazdy niezgłoszone do licencji – 2 przypadki,
– naruszenia prawa miejscowego – 17 kierowców,
– jazda bez uprawnień – 9 kierowców,
– kierowanie po alkoholu lub środkach odurzających – 4 osoby,
– zatrzymanie prawa jazdy – 4 przypadki,
– posługiwanie się fałszywym prawem jazdy – 1 kierowca,
– osoby poszukiwane – 2 kierowców,
– zatrzymane dowody rejestracyjne – 23,
– nielegalny pobyt – 3 osoby,
– niezgodne z prawem rozliczanie przejazdu za pomocą aplikacji mobilnej – 1 przypadek,
– przekazywanie zleceń przewozu podmiotom bez wypisu z licencji – 2 przypadki.

Liczby pokazują, że problem nie kończy się na jednym uchybieniu. W niektórych przypadkach chodziło o brak wymaganych dokumentów, w innych o sprawy dużo poważniejsze, jak prowadzenie auta po alkoholu, bez uprawnień albo na podstawie podrobionych papierów.

Paragon i oznaczenia auta stają się dowodem, gdy kurs budzi wątpliwości

Stołeczny urząd przypomina, że przed wejściem do samochodu warto spojrzeć na kilka rzeczy. To proste czynności, ale w razie sporu mogą mieć duże znaczenie.

W przypadku licencjonowanej taksówki należy sprawdzić:

– lampę TAXI na dachu,
– boczne oznaczenia, w tym żółto–czerwony pas, numer boczny i herb Warszawy,
– zgodność numeru rejestracyjnego i danych kierowcy z informacjami w aplikacji,
– to, czy kierowca i pojazd odpowiadają zamówionej usłudze.

Istotny jest też paragon fiskalny. Przedsiębiorca wykonujący przewóz osób musi go wystawić, a na paragonie powinny znaleźć się numer boczny taksówki i numer rejestracyjny pojazdu. W razie nieprawidłowości taki dokument staje się podstawą do zgłoszenia sprawy.

Jeśli kurs wzbudzi podejrzenia, zgłoszenie można przekazać Policji albo do Urzędu m.st. Warszawy, także przez portal Warszawa 19115.

Dane urzędu pokazują jeszcze jedną rzecz – kontrole wyraźnie przyspieszyły. W tym samym okresie 2025 r. odbyło się 8 wspólnych działań, a w 2026 r. już 15. Liczba czynności sprawdzająco–kontrolnych wzrosła z 690 do 1256, a ujawnionych nieprawidłowości z 136 do 260.

na podstawie: Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.