Warszawskie Gebethner i Wolff wracają do pamięci w Bibliotece Narodowej

Warszawskie Gebethner i Wolff wracają do pamięci w Bibliotece Narodowej

FOT. BN Warszawa

W Pałacu Rzeczypospolitej w Warszawie historia wydawnictwa Gebethner i Wolff znów wybrzmiała mocno i bardzo namacalnie. W poniedziałek 11 maja 2026 roku do Biblioteki Narodowej trafiły rodzinne pamiątki przekazane przez Emilię i Roberta Gebethnerów, a razem z nimi kawałek literackiej pamięci miasta 📚

  • Rodzinne archiwum dopisało kolejny rozdział warszawskiej opowieści
  • Gebethner i Wolff przez dekady budowali literacką mapę Warszawy
  • W listach, katalogach i reklamach zostaje puls dawnej oficyny

Rodzinne archiwum dopisało kolejny rozdział warszawskiej opowieści

Podpisanie umowy darowizny odbyło się właśnie w Pałacu Rzeczypospolitej, gdzie goście mogli też zajrzeć na wystawę skarbów Biblioteki Narodowej. To był moment, w którym prywatne rodzinne archiwum weszło do publicznego obiegu i dołączyło do zbiorów, z których korzystają badacze, historycy książki i wszyscy, którzy lubią zaglądać za kulisy dawnej Warszawy.

W przekazanych materiałach są fotografie z różnych okresów, pokazujące pracowników, jubileusze, wnętrza księgarni i właścicieli przy pracy. Są też listy kierowane do wydawnictwa przez autorów, księgarzy, współpracowników i czytelników. Wśród nazwisk przewijają się m.in. Asnyk, Kraszewski, Matejko, Prus, Reymont, Żeromski czy Zapolska. To właśnie takie dokumenty najlepiej pokazują, jak bardzo wydawnictwo było zanurzone w codziennym życiu literackim dawnej Warszawy.

Gebethner i Wolff przez dekady budowali literacką mapę Warszawy

Firma została założona w 1857 roku w Warszawie przez Gustawa Adolfa Gebethnera i Augusta Roberta Wolffa. Działała aż do 1950 roku, kiedy została zlikwidowana przez władze komunistyczne. Jej ostatnimi właścicielami byli Jan Stanisław i Zygmunt Gebethnerowie, a sam Zygmunt jeszcze do lat 70. prowadził antykwariat.

Przez lata oficyna miała znaczenie dużo większe niż zwykłe wydawnictwo. Publikowała klasykę polskiej literatury, ale też książki autorów współczesnych. W katalogu nazwisk pojawiają się m.in. Reymont, Orzeszkowa, Prus, Sienkiewicz, Konopnicka, Berent, Iwaszkiewicz i Nałkowska. Do tego dochodziły czasopisma, które znała niemal cała czytająca Polska, jak „Tygodnik Ilustrowany”, „Kurier Warszawski”, „Kurier Codzienny” i „Przegląd Sportowy”. Oficyna wydawała także nuty, w tym dzieła Chopina i Moniuszki 🎼

W listach, katalogach i reklamach zostaje puls dawnej oficyny

Najciekawsze w tej kolekcji jest chyba to, że nie pokazuje tylko wielkich nazwisk, ale też zwykły rytm pracy wydawnictwa. Są katalogi z kolejnych lat, także te świąteczne, reklamy książek i prasy, prospekty „Tygodnika Ilustrowanego”, a nawet materiały promujące publikowanego w odcinkach „Faraona” Prusa. Do tego dochodzą druki muzyczne i wycinki prasowe z minionych lat, które składają się na opowieść o firmie działającej kiedyś z rozmachem nie tylko w Warszawie, lecz także w Krakowie , Lublinie , Łodzi, Poznaniu, Zakopanem i Paryżu.

Warto pamiętać, że od 1906 roku siedziba przedsiębiorstwa mieściła się przy ul. Sienkiewicza 9, w narożnej kamienicy zniszczonej w czasie powstania warszawskiego w 1944 roku. Dzisiejszy dar trafia więc do miejsca, które potrafi przechowywać takie ślady z wyjątkową czułością. W kolekcji rękopisów Biblioteki Narodowej są już m.in. zbiory Ludwika Władysława Anczyca, materiały z archiwum Mortkowiczów i oficyny Samuela Tyszkiewicza. Teraz do tego grona dołączyły pamiątki po Gebethner i Wolff, czyli jeden z ważniejszych fragmentów warszawskiej historii książki.

na podstawie: BN Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (BN Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.