Nie ten wiadukt - grafficiarze pomylili legalną ścianę i wpadli na Młocinach

Nie ten wiadukt - grafficiarze pomylili legalną ścianę i wpadli na Młocinach

FOT. SM Warszawa

Strażnicy miejscy ujęli przy ulicy Prozy na Młocinach kobietę i mężczyznę, którzy malowali sprayem po murze wiaduktu. Oboje twierdzili, że uznali to miejsce za przeznaczone do graffiti, bo obok widzieli już inne malunki.

W środę wieczorem, 2 maja, przed godziną 20, strażnicy miejscy z V Oddziału Terenowego zatrzymali dwie osoby przy wiaduktach pod Wisłostradą. Kobieta i mężczyzna, oboje dwudziestokilkulatkowie, nanosili farbę na mur przy ulicy Prozy, czyli w miejscu, które - jak wynika z relacji służb - od dawna przyciąga wandali mimo obecności ścian przeznaczonych do legalnych malunków.

Zarządca drogi ponosi duże koszty usuwania zniszczeń z tej okolicy, a po czyszczeniu niemal natychmiast pojawiają się kolejne napisy i rysunki. Strażnicy wyjaśnili zatrzymanym, że w pobliżu znajdują się także miejsca wskazane przez Zarząd Dróg Miejskich jako „free graffiti”, ale nie przy ulicy Prozy. Po tej interwencji mundurowi pokazali im odpowiednią stronę ZDM i wskazali, gdzie rzeczywiście można korzystać z takich przestrzeni.

Sprawę zniszczeń, których dokonali, ma dalej prowadzić policja. To właśnie ten moment pokazuje, jak cienka bywa granica między legalnym graffiti a zwykłym wandalizmem - jedna pomyłka w miejscu potrafi zamienić wieczorne malowanie w policyjną sprawę.

na podstawie: Straż Miejska Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (SM Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.