[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Polonia Bytom – Polonia Warszawa 3:2. Warszawianie wrócili do gry, ale końcówka należała do gospodarzy

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Polonia Bytom – Polonia Warszawa 3:2. Warszawianie wrócili do gry, ale końcówka należała do gospodarzy

Polonia Bytom – Polonia Warszawa 3:2 (2:1) w 31. kolejce Betclic 1. ligi. Na Stadionie Polonii Bytom gospodarze wygrali po meczu pełnym zwrotów akcji, a goście z Warszawy mogą mówić o sporym niedosycie. Dwa razy wracali do gry, wyrównali po przerwie, ale ostatecznie to bytomianie zadali decydujący cios w 88. minucie.

W poniedziałkowe popołudnie spotkały się drużyny, które przed pierwszym gwizdkiem dzieliły tylko trzy punkty. Polonia Warszawa przyjechała do Bytomia jako zespół z siódmego miejsca, Polonia Bytom była dziesiąta, więc stawka była całkiem konkretna. Na boisku nie było jednak miejsca na tabelę, tylko na walkę, tempo i nerwy, które z każdą minutą robiły się coraz większe.

Mocny początek gospodarzy i odpowiedź przed przerwą

Już w 9. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Grzegorz Szymusik wykorzystał rzut karny, podyktowany po faulu na Konradzie Andrzejczaku, i Polonia Bytom mogła złapać pierwszy oddech. Warszawiacy próbowali odpowiadać, ale długo brakowało im konkretu pod bramką rywala. W 23. minucie żółtą kartkę obejrzał jeszcze J. Budnicki, co tylko potwierdzało, że mecz od początku miał twardy, momentami szarpany rytm.

Przed przerwą bytomianie dołożyli drugi cios. W 41. minucie Kamil Wojtyra uderzył głową tak, że golkiper gości nie miał wiele do powiedzenia, a na tablicy zrobiło się 2:0. Warszawska Polonia nie spuściła jednak głów. Tuż przed zejściem do szatni Kamil Kostorz zdobył bramkę kontaktową i zrobiło się 2:1, a po 45 minutach wszystko było jeszcze otwarte.

Warszawski pościg i zimny cios w 88. minucie

Po przerwie goście ruszyli odważniej. Już na starcie drugiej połowy trener sięgnął po podwójną zmianę, a warszawski zespół zyskał więcej energii i świeżości w grze. Efekt przyszedł w 56. minucie, kiedy Łukasz Zjawiński doprowadził do remisu. To był dla niego ósmy gol w dwunastym ostatnim występie w sezonie 2026, co tylko potwierdza, że napastnik jest w niezłej formie.

Przez chwilę pachniało nawet tym, że goście mogą przechylić mecz na swoją stronę. Zamiast tego przyszła jednak odpowiedź gospodarzy, cierpliwa i bolesna. W 88. minucie Lucjan Zieliński trafił na 3:2 po podaniu Jana Łabędzkiego i to właśnie ten gol przesądził o wyniku. Końcówka była nerwowa, o czym świadczą także kolejne kartki, które zobaczyli zawodnicy obu drużyn. S. Krasny nie miał łatwego zadania, bo emocje wyraźnie kipiały aż do ostatniego gwizdka.

Dla Polonii Warszawa to spotkanie zostawia przede wszystkim poczucie straconej szansy. Goście dwukrotnie podnosili się po ciosach, potrafili wrócić z 0:2 na 2:2, ale w decydującym momencie zabrakło jednego skutecznego ruchu. W tabeli nic wielkiego się jeszcze nie kończy, lecz z Bytomia warszawscy kibice wyjadą z myślą, że ten punkt był naprawdę w zasięgu.

Polonia BytomStatystykaPolonia Warszawa
3Gole2