Jazzowe Fryderyki w Warszawie pokazały, kto dziś prowadzi polski jazz

Jazzowe Fryderyki w Warszawie pokazały, kto dziś prowadzi polski jazz

W sali Muzeum Historii Polski w Warszawie wieczór nie skończył się na samych statuetkach. Niedzielna gala zamieniła się w przegląd tego, jak mocno polski jazz rozpycha się dziś na scenach w kraju i za granicą. W pięciu kategoriach pojawili się zarówno twórcy dobrze znani, jak i nazwiska, które dopiero budują swoją pozycję. Na finał wybrzmiało też wyróżnienie dla Stanisława Soyki, nazwiska, którego w tym środowisku nie trzeba nikomu tłumaczyć.

  • W sali Muzeum Historii Polski jazz dostał swoje najważniejsze nagrody
  • Warszawa utrzymuje pozycję miasta, w którym jazz ma swój własny oddech

W sali Muzeum Historii Polski jazz dostał swoje najważniejsze nagrody

Podczas Gali Muzyki Jazzowej Fryderyk Festiwal 2026 ogłoszono laureatów pięciu najważniejszych nagród fonograficznych w tej części konkursu. Statuetkę dla Jazzowego Artysty Roku otrzymał Dominik Wania, a tytuł Albumu Roku Jazz trafił do Szymona Miki za płytę Agma. W kategorii Fonograficzny Debiut Roku Jazz wyróżniono trio Product May Contain, które coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na scenie.

Jednym z najmocniejszych akcentów wieczoru okazał się sukces Nikoli Kołodziejczyka. Muzyk został nagrodzony aż dwukrotnie – jako Jazzowy Kompozytor Roku oraz w kategorii Jazz Eksperymentalny / Współczesna Muzyka Improwizowana za album Budyń o smaku Mickiewicza, nagrany z Nikola Kołodziejczyk Orchestra. W tej samej kategorii, ex aequo, nagrodzono też formację LIS, czyli Łukasza Poprawskiego, Jana Smoczyńskiego i Michała Miśkiewicza, za płytę Fryderyk LIS.

Na gali padło również nazwisko Stanisława Soyki, który otrzymał Złotego Fryderyka. To wyróżnienie przypomniało, jak szeroko jego twórczość wychodziła poza jeden gatunek i jak mocno przez lata wpływała na kolejne pokolenia muzyków.

„Tu, w Warszawie, dzieje się historia polskiego jazzu” – mówiła podczas wydarzenia Aldona Machnowska-Góra, zastępczyni prezydenta m.st. Warszawy.

Warszawa utrzymuje pozycję miasta, w którym jazz ma swój własny oddech

Tegoroczna gala otworzyła cykl wydarzeń związanych z wręczaniem nagród Fryderyka Festiwalu 2026, a Warszawa po raz kolejny wystąpiła w roli partnera Gali Muzyki Jazzowej. To nie przypadek – stolica od lat należy do najmocniejszych ośrodków jazzu w Polsce, gdzie obok mainstreamu rozwija się improwizacja, projekty eksperymentalne i muzyka wymykająca się prostym gatunkowym etykietom.

Tego wieczoru widać było wyraźnie, że jazz nie jest tu tylko dziedzictwem, ale żywym nurtem, który nadal przyciąga publiczność i artystów. W programie gali pojawił się też specjalny koncert przygotowany na tę okazję, co nadało wydarzeniu bardziej sceniczny wymiar niż sama ceremonia wręczenia nagród.

Kolejne Fryderyki mają zostać wręczone we Wrocławiu w kategorii muzyki klasycznej, a potem 25 maja nagrody wrócą do Warszawy wraz z częścią poświęconą muzyce rozrywkowej.

na podstawie: Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.