Prawa strona Warszawy przechodzi wielką zmianę, której widać początki

Prawa strona Warszawy przechodzi wielką zmianę, której widać początki

Na prawym brzegu Warszawy dzieje się coś, co jeszcze kilka lat temu trudno było sobie wyobrazić. W pustych kamienicach pojawiają się ekipy, przy ulicach wyrastają kolejne odcinki zieleni, a stare adresy odzyskują sens w miejskiej mapie. Miasto mówi o blisko 3 mld zł, ale dla mieszkańców ważniejsze jest coś innego – że ta zmiana wreszcie dotyka codziennych tras, podwórek i miejsc, które przez lata stały z boku.

  • Kamienice i mieszkania wracają tam, gdzie długo czekały na decyzję
  • Ulice, zieleń i biblioteka układają nowe centrum codzienności
  • Drewniane oficyny i wielka sala Sinfonii Varsovii przypominają o ambicji tej rewitalizacji

Kamienice i mieszkania wracają tam, gdzie długo czekały na decyzję

Warszawska rewitalizacja na Pradze-Północ, Pradze-Południe i Targówku nie jest jedną inwestycją, tylko całym systemem działań rozpisanym do 2030 roku. Obejmuje ponad 2 tys. hektarów i blisko 156 tys. osób, czyli około 9 proc. mieszkańców stolicy. To właśnie tam miasto prowadzi równolegle remonty kamienic, budowę mieszkań, przebudowę ulic i działania społeczne, które mają zmienić nie tylko elewacje, ale też sposób korzystania z tych dzielnic.

„Naszym celem jest wyrównywanie poziomu życia wszystkich mieszkańców stolicy” – podkreśliła Aldona Machnowska-Góra.

Najmocniej widać to w mieszkaniach. Jak zapowiada Marek Goluch, szef Biura Polityki Lokalowej, w różnych fazach jest dziś 9 inwestycji, z których ma powstać blisko 780 mieszkań za około 364 mln zł. Część lokali już trafiła do nowych lokatorów – 72 mieszkania komunalne przy Stolarskiej 6 oraz 186 mieszkań TBS przy Markowskiej. Dobiega też końca budowa domu przy Jagiellońskiej, gdzie ma być 207 mieszkań TBS.

Równolegle trwa odzyskiwanie zabytkowych kamienic, które przez lata były wyłączone z użytkowania. Na samą Pragę-Północ zaplanowano remont 42 budynków, a rachunek za ten fragment programu sięga około 466 mln zł. Prace już trwają między innymi przy:

  1. Stalowej 35
  2. Łochowskiej 15
  3. Stalowej 34
  4. Ząbkowskiej 19
  5. Małej 5
  6. Stalowej 54
  7. Łomżyńskiej 18
  8. Wołomińskiej 17
  9. Kawęczyńskiej 26

Na Pradze-Południe roboty zaczęły się przy Rybnej 9, a przy Mińskiej 33 i 35 trwa jeszcze etap przygotowania dokumentacji. W wielu budynkach miasto montuje centralne ogrzewanie, ciepłą wodę i windy, co dla starszych mieszkańców oraz osób z niepełnosprawnościami jest często ważniejsze niż najbardziej efektowna fasada.

Ulice, zieleń i biblioteka układają nowe centrum codzienności

Program rewitalizacji nie zatrzymuje się na murach. W mieście zaczynają się też zmiany, które odczuwają wszyscy poruszający się po tej części Warszawy: kierowcy, piesi, rowerzyści i osoby korzystające z komunikacji miejskiej. W planach są przebudowy Plac Hallera, Dąbrowszczaków, placu przed Kinem Praha, Floriańskiej, Gocławskiej, Terespolskiej, Kamionkowskiej, Chyrowskiej i Gościeradowskiej. Trwa już remont Okrzei i Środkowej, które mają być gotowe jeszcze w tym roku.

„Pojawią się nie tylko nowe nawierzchnie, ale też miejska zieleń” – zapowiedział Jacek Grunt-Mejer.

Największa zmiana szykuje się jednak tam, gdzie przez lata brakowało jednego wyraźnego kierunku rozwoju. W rejonie Brzeskiej i Wileńskiej powstaje nowoczesna biblioteka, a zabytkowa zajezdnia tramwajów konnych przy Inżynierskiej 6 ma zostać przekształcona w centrum kultury. To ważne nie tylko dla samej Pragi, ale też dla całego miasta, bo w takich miejscach rewitalizacja przestaje być hasłem, a staje się realnym ruchem ludzi, książek, wydarzeń i spotkań.

Dopełnieniem tych zmian będą nowe tereny rekreacyjne. Na ukończeniu jest skwer przy Łomżyńskiej, a obok niego planowany jest Park Naturalny Golędzinów. Ma on objąć blisko 65 hektarów nadwiślańskiej przyrody i zachować jej bardziej dziki charakter, przy jednoczesnym udostępnieniu terenu większej liczbie osób. W dzielnicy, która długo żyła w cieniu zaniedbania, to właśnie takie miejsca najczęściej budują codzienną jakość życia – nie spektakularnie, ale na lata.

Drewniane oficyny i wielka sala Sinfonii Varsovii przypominają o ambicji tej rewitalizacji

Wśród wszystkich przedsięwzięć szczególne miejsce zajmują praskie drewniaki. To budynki, które mocno trzymają w sobie XIX-wieczną historię tej części Warszawy, a jednocześnie należą już do najrzadszych śladów dawnej zabudowy. Na Pradze-Północ i Targówku przetrwało ich tylko kilka, między innymi przy Rondzie Żaba i na Środkowej. Teraz odnawiana jest drewniana oficyna Burkego przy Kawęczyńskiej 26.

To niewielki, jednopiętrowy obiekt z poddaszem, zbudowany pod koniec XIX wieku. Michał Krasucki zwraca uwagę, że po etapie mało efektownych, ale koniecznych prac przyszedł czas na konserwację i odtwarzanie detali. W budynku pojawiły się już oryginalne skrzynkowe okna, na ścianach zamocowano trzcinę, a następnie nanoszone są tynki wapienne zgodnie z dawną techniką. Trwa też konserwacja stolarki drzwiowej, drewnianych schodów i odzyskanej szalówki, która wróci na elewację. Dach ma nowe pokrycie, a część więźby udało się zachować wraz z dawnymi znakami ciesielskimi i drewnianymi łączeniami.

Równie ważny, choć zupełnie inny, jest projekt przy Grochowskiej 272. Kompleks Sinfonii Varsovii, dawniej Carski Instytut Weterynarii, ma wejść w kolejną fazę modernizacji. W planach jest budowa największej sali koncertowej w Polsce, której otwarcie przewidziano na 2030 rok. Ma tam powstać nie tylko scena dla orkiestry, ale całe muzyczne zaplecze miasta – sale koncertowe, przestrzenie edukacyjne, kawiarnia, restauracja i ogród połączony z pobliskim parkiem.

Rewitalizacja w tej części Warszawy ma jeszcze jeden wymiar, mniej widoczny, ale równie istotny. W Arthouse Kołowa i Centrum Kultury i Aktywności przy Siarczanej 6 codziennie układa się nowa sieć relacji: międzypokoleniowych, sąsiedzkich, edukacyjnych. Są zajęcia plastyczne, teatralne, ruchowe, joga, współpraca ze szkołami, uniwersytet trzeciego wieku i orkiestra Szmaragdy tworzona przez amatorów. To właśnie w takich miejscach najłatwiej zauważyć, że rewitalizacja nie kończy się na remoncie. Dopiero wtedy zaczyna działać naprawdę.

na podstawie: UMS Warszawa.