Ponad milion przejazdów i rosnąca frekwencja. Rowerowy Maj nabiera tempa

Ponad milion przejazdów i rosnąca frekwencja. Rowerowy Maj nabiera tempa

FOT. ZDM Warszawa

Na warszawskich stojakach przybywa rowerów, a szkolne i przedszkolne plakaty zapełniają się naklejkami szybciej, niż zakładano. W połowie Rowerowego Maja licznik przejazdów przebił już 1,5 miliona, a w akcję wciągnięto dziesiątki tysięcy dzieci i ich rodzin. To nie jest tylko zabawa z rywalizacją o naklejki. Widać tu zmianę codziennych nawyków, która zaczyna się przy domu, a kończy pod drzwiami placówek.

  • Wynik, który przebił ostrożne założenia
  • W przedszkolu nr 315 naklejki szły w parze z rowerami
  • Sieć rowerowa rośnie razem z kampanią

Wynik, który przebił ostrożne założenia

Warszawska odsłona kampanii zebrała do 15 maja już ponad 120,5 tys. przedszkolaków i uczniów szkół podstawowych. Wspólnie wykonali oni ponad 1,5 miliona aktywnych dojazdów do szkół i przedszkoli. Frekwencja sięga 48 proc., ale organizatorzy zaznaczają, że realny wynik może być wyższy, bo część przejazdów nie trafia jeszcze na bieżąco do systemu.

Skala akcji wyraźnie przekroczyła wstępne prognozy. Zamiast planowanych około 6,5 tys. klas i grup, do kampanii włączyło się już ponad 8 tysięcy. To pokazuje, że Rowerowy Maj nie jest jedynie szkolnym dodatkiem do wiosny, lecz przedsięwzięciem, które wciągnęło bardzo szerokie grono placówek.

W danych widać też, jak szeroko rozlała się tegoroczna edycja:

  • bierze w niej udział 586 warszawskich szkół i przedszkoli,
  • to o 10 proc. więcej niż rok wcześniej,
  • do akcji dołączyło 60 nowych placówek,
  • wsparcie zapewnia 11 nowych partnerów.

W przedszkolu nr 315 naklejki szły w parze z rowerami

Dobrym przykładem tego tempa było Przedszkole nr 315, gdzie 20 maja pojawiła się wiceprezydent Renata Kaznowska. Dzieci przyjechały na miejsce na rowerach, hulajnogach i rolkach, w kaskach, z wyraźną dumą pokazując własne środki transportu. Zamiast wielkich deklaracji był prosty obraz: dzieci po prostu przyjechały aktywnie.

W tym przedszkolu wyniki okazały się wyraźnie lepsze od średniej kampanii. Na półmetku placówka osiągnęła 65,2 proc. frekwencji, a najlepsza grupa sześciolatków z grupy B dobiła do 81 proc. Takie liczby dobrze pokazują, że przy odpowiedniej mobilizacji całych grup efekt potrafi być bardzo mocny.

Rowerowy Maj opiera się na motywacji, zabawie i wspólnym wysiłku dzieci, rodziców, nauczycieli oraz miasta. W tle jest jednak coś więcej niż szkolna rywalizacja. To próba zmiany porannych przyzwyczajeń, które zwykle kończą się korkiem pod placówką i większą liczbą aut w najtrudniejszym momencie dnia.

Sieć rowerowa rośnie razem z kampanią

Warszawa rozwija infrastrukturę rowerową i dziś ma już 875,5 km takich tras. To ważne także dla najmłodszych, bo bezpieczniejszy dojazd oznacza większą szansę, że rower albo hulajnoga staną się codziennym wyborem, a nie tylko wiosenną odmianą.

Sama kampania potrwa do 29 maja. Jej finał zaplanowano na 21 czerwca w Parku Polińskiego. Już teraz jednak widać, że tegoroczny Rowerowy Maj nie tylko goni rekordy, ale też krok po kroku przesuwa szkolny poranny ruch z samochodów na aktywne dojazdy.

na podstawie: ZDM Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (ZDM Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.