Ciemny dym nad Wawrem - warsztat grzał się przepracowanym olejem, kontrola wykryła samoróbkę

FOT. Straż Miejska Warszawa
Nad warsztatem w Wawrze unosił się gęsty, czarny dym. Strażnicy miejscy z Oddziału Ochrony Środowiska weszli na kontrolę i w środku znaleźli prowizoryczne urządzenie grzewcze. Emisja z pieca narażała pracowników, klientów i okolicznych mieszkańców.
Strażnicy miejscy z Oddziału Ochrony Środowiska podjęli kontrolę po zauważeniu unoszącego się nad warsztatem ciemnego dymu. Wewnątrz funkcjonował - bezklasowy piec samoróbka - do którego rurkami doprowadzano przepracowany olej silnikowy. Urządzenie nie tylko dawało wątpliwe ciepło, ale też emitowało „bardzo szkodliwe substancje” do powietrza, którym oddychali pracownicy i klienci zakładu oraz osoby z najbliższego sąsiedztwa.
Kontrola ujawniła też uchybienia w gospodarce odpadami - warsztat był niezgodny z obowiązującymi zasadami postępowania z odpadami. Strażnicy nałożyli na sprawcę przewidziane prawem sankcje i zapowiedzieli powtórną kontrolę. Niewywiązanie się z pokontrolnych zaleceń może skutkować skierowaniem sprawy do sądu.
To skandal - oszczędność na bezpieczeństwie zamieniła się w zagrożenie dla zdrowia osób przebywających w pobliżu.
Działania strażników kończyły się sankcjami administracyjnymi i monitami kontrolnymi; w praktyce dalsze kroki zależą od efektów nadzorów i ewentualnego skierowania sprawy do wymiaru sprawiedliwości. Straż miejska zapowiedziała kolejną wizytę kontrolną, by sprawdzić wykonanie zaleceń.
na podstawie: SM Warszawa.
Autor: Redakcja Echo Warszawy

