Motocykliści są nieliczni. W wypadkach Warszawy widać ich zaskakująco często

Motocykliści są nieliczni. W wypadkach Warszawy widać ich zaskakująco często

FOT. Zarząd Dróg W Warszawie

Przed majówką warszawskie drogi znowu wchodzą w sezon, w którym jednoślady pojawiają się częściej, a liczby robią się niepokojące. Motocykliści stanowią na ulicach zaledwie śladowy odsetek ruchu, ale w statystykach wypadków ich obecność jest już bardzo wyraźna. Zarząd Dróg Miejskich przypomina więc o ostrożności nie tylko kierującym motocyklami, lecz także kierowcom aut.

  • Na ulicach to promil, w statystykach już wyraźny ciężar
  • Najwięcej szkód powstaje wtedy, gdy dochodzi do zderzenia z autem
  • Ciepłe miesiące przynoszą najwięcej dramatów

Na ulicach to promil, w statystykach już wyraźny ciężar

Z Warszawskiego Badania Ruchu 2024/25 wynika, że motocykle, skutery, motorowery i quady razem wzięte nie przekraczają nawet 1 proc. pojazdów notowanych w punktach pomiarowych. W codziennym ruchu to więc margines. Jednak właśnie ten margines od lat budzi największy niepokój, gdy spojrzy się na policyjne dane, z których ZDM przygotowuje coroczny raport o stanie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

W 2025 roku na warszawskich ulicach doszło do 117 zdarzeń z udziałem motocyklistów. To wyraźny wycinek wszystkich 675 wypadków odnotowanych w stolicy. Skutki były ciężkie. 128 osób zostało rannych, a 9 zginęło – w tym 6 kierujących motocyklem, 2 pasażerów i jeden pieszy. Oznacza to, że jednoślady były związane z niemal jedną trzecią wszystkich ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w Warszawie.

Najwięcej szkód powstaje wtedy, gdy dochodzi do zderzenia z autem

W danych za ubiegły rok widać jeszcze jeden ważny obraz. Motocykliści sami spowodowali 15 wypadków, ale poszkodowanych było w nich aż 27 osób. To pokazuje, jak wysoka bywa cena nawet jednego błędu przy dużej prędkości i małej ochronie, jaką daje motocykl.

Znacznie częściej do tragedii dochodziło jednak wtedy, gdy w zdarzeniu uczestniczył kierowca samochodu. W 2025 roku 86 motocyklistów i motorowerzystów zostało rannych po potrąceniu przez auta osobowe. Kolejne 6 osób ucierpiało po kontakcie z samochodami dostawczymi lub ciężarowymi, a 12 w wyniku zderzeń z innym motocyklistą. Statystyki nie zostawiają złudzeń – na drodze odpowiedzialność nie kończy się na tym, kto siedzi na dwóch kółkach.

Przypomnienie ZDM nie jest więc pustym apelem przed sezonem. To ostrzeżenie oparte na twardych liczbach. Motocykle dają swobodę i szybkość, ale w razie błędu nie wybaczają wiele. A gdy w grę wchodzą auta, margines bezpieczeństwa kurczy się jeszcze bardziej.

Ciepłe miesiące przynoszą najwięcej dramatów

Nieprzypadkowo temat wraca właśnie teraz. Motocyklowy ruch w Warszawie wyraźnie rośnie w cieplejszych miesiącach, a ubiegłoroczne tragiczne zdarzenia z tym udziałem mieściły się między marcem a wrześniem. Zima, która w tym roku była dłuższa i ostrzejsza, sprawiła, że jak dotąd nie odnotowano podobnych tragedii.

To jednak tylko chwilowa przerwa, nie zmiana trendu. ZDM zapowiada, że szerzej o bezpieczeństwie ruchu drogowego opowie w raporcie za 2025 rok, przygotowywanym na podstawie danych Komendy Stołecznej Policji. Dla warszawskich kierowców wniosek jest prosty: sezon na jednoślady właśnie się rozkręca, a na ulicach trzeba uważniej patrzeć w lusterka, w martwe pola i na to, co dzieje się tuż obok auta.

na podstawie: Zarząd Dróg W Warszawie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Zarząd Dróg W Warszawie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.