[KOSZYKÓWKA] Dziki Warszawa pokonują Anwil 78:73 w Orlen Basket Lidze i pieczętują awans do play-offów

[KOSZYKÓWKA] Dziki Warszawa pokonują Anwil 78:73 w Orlen Basket Lidze i pieczętują awans do play-offów

W 29. kolejce Orlen Basket Ligi Dziki Warszawa wygrały na własnym parkiecie z Anwilem Włocławek 78:73. Gospodarze, trzecia drużyna tabeli z 47 punktami, dopięli tym samym bardzo ważny cel, bo po tym meczu mogą już spokojnie szykować się do play-offów, a szósty Anwil z 45 punktami wyjeżdża z Warszawy bez cennego łupu.

Dziki ruszyły mocno, ale Anwil szybko odpowiedział

Początek należał do Dzików, które weszły w spotkanie z energią i w pierwszej kwarcie zbudowały sześciopunktową przewagę, wygrywając 21:16. Warszawiacy wyglądali wtedy pewnie, grali odważnie i długo kontrolowali tempo, ale Anwil nie zamierzał odpuścić ani na moment.

W drugiej kwarcie goście złapali rytm, dołożyli lepszą organizację gry i zaczęli regularnie punktować. To przyniosło im efekt, bo po 20:26 w tej części meczu na tablicy było już 41:42, a więc do przerwy to włocławianie wyszli na prowadzenie, choć minimalne i mocno kruche.

Po zmianie stron obraz gry długo się nie zmieniał. Trzecia kwarta też padła łupem Anwilu 16:13, a przed ostatnimi dziesięcioma minutami goście prowadzili 58:54. W hali czuć było napięcie, bo Dziki były pod ścianą, ale cały czas trzymały kontakt i nie pozwalały rywalowi odjechać na bezpieczny dystans.

Frąckiewicz postawił kropkę nad i

Decydująca okazała się czwarta kwarta, w której gospodarze pokazali charakter. Dziki wrzuciły wyższy bieg, wygrały tę odsłonę 24:15 i odwróciły losy meczu. W końcówce ważną akcję wykończył Łukasz Frąckiewicz, a to właśnie takie zagrania robią różnicę w spotkaniach o dużą stawkę.

Warszawiacy w całym meczu mieli nieco więcej zbiórek, 38:34, i lepiej pilnowali piłki, bo zakończyli spotkanie z 10 stratami przy 15 po stronie Anwilu. Goście częściej dzielili się piłką, notując 18 asyst wobec 7 gospodarzy, ale tym razem to nie wystarczyło. Dziki były skuteczniejsze tam, gdzie ważyły się najważniejsze piłki, i właśnie dlatego mogły po końcowej syrenie świętować zwycięstwo 78:73.

Dla warszawskich kibiców to był wieczór z tych, które dobrze pamięta się na długo. Trzecie miejsce w tabeli i 47 punktów potwierdzają, że Dziki są w tym sezonie naprawdę wysoko, a wygrana z Anwilem tylko podkreśliła, że w play-offach trzeba się będzie z nimi liczyć.

Dziki WarszawaStatystykaAnwil Włocławek
78Punkty73
R. Soares (22)Najlepiej punktującyBuchanan Shaq (21)
38Zbiórki34
Edge Darnell (8)Top zbiórkiVucic Mate (10)
7Asysty18
L. Horton (3)Top asystyFridriksson Elvar (7)
10Straty15
293PT %24
R. Soares (5)Top 3PTBuchanan Shaq (3)
47Punkty w tabeli45
WWWWWFormaLWWWW