Podszyła się pod uczennicę i usiadła w ławce - sprawa w rękach strażników

Nauczyciel rozpoznał obcą osobę siedzącą w szkolnej ławce i wezwał pomoc - sytuacja rozegrała się w południe w jednej ze śródmiejskich podstawówek. Strażnicy miejscy ustalili tożsamość i przekazali notatkę policji, by sprawdzić, czy za zachowaniem stoi problem.
Nauczyciel podczas zajęć zauważył młodą kobietę, która zachowywała się jak uczennica jednej ze starszych klas - zdjąć kurtkę w szatni, rozłożyć zeszyty i usiąść w ławce. Gdy poproszono ją o opuszczenie klasy, odpowiedziała słowną agresją. Pedagog poinformował dyrekcję szkoły i wezwano strażników miejskich.
Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z I Oddziału Terenowego Straży Miejskiej - gdy dotarli, sytuacja była już wyjaśniona. Nieproszona gościni okazała się przyjaciółką jednej z uczennic. Jak wyjaśniła, już w pokoju psychologa
“z koleżanką mają za mało czasu by ze sobą pobyć, dlatego postanowiła towarzyszyć jej w szkole” - wyjaśniła nastolatka funkcjonariuszom.
Strażnicy ustalili wiek dziewczyny - niespełna 17 lat - i zawiadomili matkę, która zobowiązała się przyjechać po odbiór córki. Pomimo że zdarzenie nie miało znamion poważnego zagrożenia, sporządzono notatkę służbową i przekazano ją policji - jej celem jest prewencyjne sprawdzenie, czy powodem zachowania nie są kłopoty domowe lub psychologiczne.
Funkcjonariusze referatów szkolnych straży miejskiej codziennie patrolują okolice placówek edukacyjnych i miejsca gromadzenia się młodzieży, utrzymując stały kontakt z kierownictwem szkół i reagując na podejrzane sytuacje. Straż miejska odnotowała zdarzenie i przekazała materiały do dalszej weryfikacji przez policję.
To przypomina, że nawet pozornie błahe wybryki młodzieży uruchamiają procedury i kontrolę służb - i że szkoła nie jest miejscem, gdzie prywatne relacje mogą załatwiać się mimochodem.
na podstawie: Straż Miejska Warszawa.
Autor: Redakcja Echo Warszawy

