„Komisarz Bielecki” zatrzymany. Seniorka pomogła policji

„Komisarz Bielecki” zatrzymany. Seniorka pomogła policji

FOT. Policja Warszawa

64-latka przekazała 60 tysięcy złotych osobie podającej się za policjanta. Następnego dnia, już we współpracy z funkcjonariuszami, włożyła do koperty pocięte kartki papieru. Przy odbiorze przesyłki policjanci zatrzymali 29-latka. W sprawie aresztowano łącznie trzech mężczyzn.

Do oszustwa doszło 31 sierpnia w Nowym Dworze Mazowieckim. Do 64-letniej mieszkanki zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako „komisarz Bielecki”. Twierdził, że przestępcy mają podrobiony dowód osobisty kobiety i mogą próbować wypłacić pieniądze z jej rachunku.

Rozmówca przekonywał, że policja zatrzymała już kilka osób, a kobieta powinna pomóc w ujęciu pozostałych członków grupy. W trakcie połączenia ustalił, w którym banku 64-latka ma konto oraz jaką kwotą dysponuje. Następnie polecił jej wypłacić co najmniej 50 tysięcy złotych i pozostawić gotówkę w wyznaczonym miejscu.

Kobieta wypłaciła 60 tysięcy złotych. Pieniądze zostawiła w koszu na śmieci przy jednym z marketów. Po powrocie do domu zaczęła podejrzewać, że padła ofiarą oszustwa. Jeszcze tego samego dnia zgłosiła się do Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim.

Policjanci ustalili, że mężczyzna podający się za funkcjonariusza zamierzał zażądać kolejnych pieniędzy. Polecił 64-latce, aby następnego dnia ponownie udała się do banku. Tym razem kobieta działała już razem z policją. Do koperty zamiast gotówki trafiły pocięte kartki papieru.

64-latka zachowała kontakt telefoniczny z rozmówcą i nie ujawniła, że zna jego prawdziwe zamiary. Zgodnie z instrukcjami pozostawiła kopertę w tym samym koszu. Na jej odbiór czekali policjanci, którzy zatrzymali 29-latka.

Mężczyzna usłyszał zarzuty oszustwa oraz usiłowania oszustwa na szkodę 64-latki. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt.

Dalsze czynności prowadzone przez nowodworskich kryminalnych doprowadziły do kolejnych zatrzymań. Przy wsparciu Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Warszawie funkcjonariusze weszli do jednego z mieszkań i zatrzymali 36-latka.

Podczas przeszukania policjanci zabezpieczyli między innymi buzdygan, latarkę z paralizatorem, nóż taktyczny, miecz, dwie maczety, siekierę oraz pistolet z napisem „Walter”, magazynkiem i nabojami zasilanymi CO₂. Mężczyźnie przedstawiono zarzuty oszustwa i usiłowania oszustwa w warunkach recydywy. Także wobec niego sąd zastosował tymczasowy areszt.

Jako ostatni został zatrzymany 22-latek. On również usłyszał zarzuty oszustwa i usiłowania oszustwa w warunkach recydywy. Na wniosek nowodworskiej prokuratury sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.

Policjanci sprawdzają, czy zatrzymani mogą mieć związek z innymi oszustwami metodą „na policjanta”. Śledztwo ma charakter rozwojowy. Liczba pokrzywdzonych może się zwiększyć.

„Funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, wypłacanie oszczędności ani pozostawianie gotówki w określonym miejscu” - przypomina Policja.

W przypadku telefonu od osoby podającej się za policjanta, prokuratora lub innego funkcjonariusza należy zachować spokój, rozłączyć się i samodzielnie skontaktować z Policją.

na podstawie: Policja Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji