Niższe poręczenie i zakaz kontaktu. Prokuratura zmieniła środki wobec podejrzanego

Niższe poręczenie i zakaz kontaktu. Prokuratura zmieniła środki wobec podejrzanego

FOT. Prokuratura Okręgowa w Warszawie

Prokuratura Okręgowa w Warszawie zmieniła 10 września środki zapobiegawcze wobec podejrzanego w śledztwie dotyczącym między innymi gróźb karalnych i znęcania się. Poręczenie majątkowe obniżono do 15 tys. zł, a policja i prokuratura wprowadziły dodatkowe ograniczenia kontaktu z jego córkami. Uchylono natomiast dozór Policji oraz zakaz opuszczania kraju.

Według prokuratury nadal istnieje duże prawdopodobieństwo, że podejrzany dopuścił się kierowania gróźb karalnych. Śledczy czekają na materiały uzyskane w ramach zagranicznej pomocy prawnej, które mają pomóc w dalszej ocenie jego zachowania.

Podejrzanemu zakazano kontaktowania się z córkami oraz zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 100 metrów. Ograniczenia nie obowiązują podczas czynności procesowych z udziałem Policji, prokuratury i sądów, a także w sytuacjach określonych w orzeczeniach sądowych dotyczących kontaktów.

Prokuratura uznała, że samo upublicznianie przez podejrzanego jego danych osobowych nie może być podstawą stosowania środków zapobiegawczych. W toku śledztwa zmieniły się też dowody, w tym zeznania istotnego świadka.

  • Wątpliwości dotyczące posiadania broni

Wątpliwości dotyczące posiadania broni

Śledczy przyjęli, że podejrzany posiadał broń palną, o czym mowa w art. 263 § 2 Kodeksu karnego. Jednocześnie – po zmianie zeznań świadka – pojawiły się wątpliwości dotyczące tego, czy podejrzany wiedział, jaki rodzaj broni przyjął, oraz jak długo ją posiadał.

Z tego powodu prokuratura uznała, że na obecnym etapie brak jest wystarczających podstaw do przyjęcia, iż czyn został popełniony umyślnie. Przesłanka dużego prawdopodobieństwa popełnienia tego konkretnego czynu przestała więc obowiązywać.

Postępowanie obejmuje także zarzut znęcania się psychicznego i fizycznego, opisany w art. 207 § 1 Kodeksu karnego. Czyn ten jest zagrożony karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Prokuratura wskazuje, że materiał dowodowy, w szczególności zeznania pokrzywdzonych, uzasadnia podejrzenie popełnienia tego przestępstwa.

Według śledczych nadal istnieje obawa matactwa. Podejrzany mógłby wpływać na treść zeznań osób, które złożyły obciążające relacje, a także świadków, którzy mają zostać przesłuchani. Z tego powodu utrzymano ograniczenia dotyczące kontaktów, a zakaz zbliżania się rozszerzono z uwzględnieniem wniosków małoletnich pokrzywdzonych.

Do akt sprawy trafiła opinia sądowo-psychiatryczna sporządzona po ambulatoryjnym badaniu podejrzanego. Prokuratura Okręgowa w Warszawie oczekuje również na dane z firmy Proton, które mają zostać przekazane w ramach międzynarodowej pomocy prawnej ze Szwajcarii. Planowane są przesłuchania kolejnych osób.

na podstawie: Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Prokuratura Okręgowa w Warszawie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji