Czterolatek na parapecie trzeciego piętra - strażnicy ruszyli natychmiast

Czterolatek na parapecie trzeciego piętra - strażnicy ruszyli natychmiast

Mały chłopiec stał na zewnętrznym parapecie otwartego okna na trzecim piętrze budynku przy ulicy Staszica w Warszawie. Strażnicy miejscy zabezpieczyli teren, utrzymywali kontakt z dzieckiem i w kilka chwil zaalarmowali jego matkę. Kobieta zdążyła wciągnąć syna do mieszkania, zanim doszło do tragedii.

Do zdarzenia doszło 17 sierpnia. Patrolujący okolicę funkcjonariusze z Oddziału Specjalistycznego Straży Miejskiej m.st. Warszawy zauważyli dziecko stojące po zewnętrznej stronie okna.

Jeden ze strażników pozostał pod budynkiem. Utrzymywał kontakt wzrokowy z chłopcem i spokojnie nakłaniał go, żeby cofnął się do wnętrza mieszkania. Drugi pobiegł na klatkę schodową, aby powiadomić domowników.

Szybka reakcja strażników i matki zapobiegła upadkowi z trzeciego piętra. Kobieta natychmiast wciągnęła dziecko do środka. Funkcjonariusze ustalili, że była trzeźwa i opiekowała się w mieszkaniu trojgiem dzieci w wieku 3, 4 i 8 lat.

Jak wynika z ustaleń strażników, czteroletni, niedosłyszący chłopiec wykorzystał chwilę nieuwagi, odnalazł schowany klucz do blokady okiennej, otworzył okno i wyszedł na parapet. W tym czasie matka przygotowywała posiłek w kuchni.

Dzieci były zadbane i nie potrzebowały pomocy medycznej. Strażnicy udzielili roztrzęsionej kobiecie wsparcia oraz poradzili, by klucze do zabezpieczeń okiennych przechowywała w innym miejscu. Kobieta zobowiązała się do większego nadzoru nad dziećmi.

Kilka sekund i dostęp do klucza wystarczyły, by doszło do sytuacji z realnym zagrożeniem życia. Tym razem zadziałały jednocześnie czujność strażników, spokojne zachowanie pod oknem i natychmiastowa reakcja matki. Po przekazaniu informacji dyżurnemu Stanowiska Dowodzenia Straży Miejskiej funkcjonariusze wrócili do dalszej służby.

na podstawie: Straż Miejska Warszawa.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji