Podrobiona karta na niebieskiej kopercie. Kierowca Kii zapłacił 2350 zł

Podrobiona karta na niebieskiej kopercie. Kierowca Kii zapłacił 2350 zł

FOT. SM Warszawa

Kierowca Kii zaparkował na miejscu dla osób z niepełnosprawnościami, a za szybą zostawił powiększoną kopię karty parkingowej bez hologramu. Interwencja Straży Miejskiej m.st. Warszawy zakończyła się mandatami, punktami karnymi i przyjazdem holownika. Sprawą podrobionego dokumentu zajmie się Policja.

W piątek, 7 sierpnia, strażniczka i strażnik z VII Oddziału Terenowego kontrolowali ulicę Międzynarodową. Zauważyli samochód marki KIA zaparkowany na tak zwanej niebieskiej kopercie, czyli miejscu przeznaczonym dla osób z niepełnosprawnościami.

Za szybą pojazdu znajdowała się karta uprawniająca do parkowania na takich miejscach. Dokument od razu wzbudził podejrzenia. Był większy od oryginału, miał formę kserokopii i nie posiadał hologramu.

Strażnicy wezwali patrol Policji. Funkcjonariusze potwierdzili podejrzenia i sprowadzili na miejsce techników z wydziału dochodzeniowo-śledczego. Ich ustalenia nie pozostawiły wątpliwości - karta była podrobiona.

Zgodnie z przepisami strażnicy wezwali holownik. Gdy pojazd miał zostać odholowany, na miejscu pojawił się kierowca. Tłumaczył, że podrobioną kartę otrzymał od znajomego i korzystał z niej „dla wygody”.

Kierowca otrzymał dwa mandaty karne na łączną kwotę 2 tysięcy złotych. Straż Miejska naliczyła również 6 punktów karnych, a koszt przyjazdu holownika wyniósł 350 złotych. Podstawą mandatów były art. 92 § 1 oraz art. 96b Kodeksu wykroczeń.

Posługiwanie się podrobionym dokumentem może mieć także konsekwencje karne. Zgodnie z art. 270 § 1 Kodeksu karnego podrabianie, przerabianie albo używanie dokumentu jako autentycznego podlega odpowiedzialności karnej. Policjanci poinformowali kierowcę o konsekwencjach, a postępowanie w sprawie będzie prowadzić Policja.

To nie był zwykły parkingowy mandat. Jedna decyzja o „wygodzie” przyniosła 2 tysiące złotych kar, 350 złotych za holownik, punkty karne i postępowanie dotyczące podrobionego dokumentu. Próba zajęcia miejsca dla osoby z niepełnosprawnością zakończyła się dla kierowcy znacznie poważniej, niż mogło się wydawać w chwili parkowania.

na podstawie: SM Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (SM Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji