Audyt w Szpitalu Południowym uruchamia prokuraturę i zmianę zarządu

Audyt w Szpitalu Południowym uruchamia prokuraturę i zmianę zarządu

W warszawskim Szpitalu Południowym sprawa weszła już na poziom, którego nikt nie traktuje jak zwykłej kontroli. Audyt zlecony przez prezydenta miasta doprowadził do zawiadomienia prokuratury, a na konto placówki wróciło 0,5 mln zł. Tego samego dnia ma zebrać się Rada Nadzorcza, by zdecydować o zmianach w zarządzie. W tle pozostaje jeszcze wątek pomieszczenia, które nie było żadnym pokojem VIP na SOR-ze, choć właśnie tak miało być przedstawiane.

  • Pół miliona wróciło do szpitala po korekcie 33 faktur
  • Rada Nadzorcza ma przesądzić o zmianach w zarządzie
  • Pokój przy centrum kręgosłupa znalazł się pod lupą kontrolerów

Pół miliona wróciło do szpitala po korekcie 33 faktur

Z ustaleń audytu wynika, że od 15 czerwca Dawid Kacprzyk skorygował 33 faktury obejmujące okres od końca stycznia 2025 roku do połowy czerwca 2026 roku. Po tych działaniach na konto szpitala wpłynęło 0,5 mln zł. To właśnie ten trop stał się podstawą do złożenia zawiadomienia do prokuratury.

Placówka poinformowała o podejrzeniu czynu polegającego na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Mówiąc prościej, kontrola nie zatrzymała się na samej korekcie dokumentów. Weszła głębiej, w obszar finansów, który teraz będzie sprawdzany również przez śledczych.

Rada Nadzorcza ma przesądzić o zmianach w zarządzie

18 czerwca o godz. 14.00 ma zebrać się Rada Nadzorcza Warszawskiego Szpitala Południowego. To właśnie podczas tego posiedzenia mają zapaść decyzje dotyczące składu zarządu. Wniosek o zmiany złożył prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Nowy zarząd, jeśli zostanie powołany, stanie przed zadaniem niełatwym i bardzo konkretnym. Najpierw ma współpracować ze wszystkimi organami kontrolnymi, by wyjaśnić nieprawidłowości do końca. Potem ma wdrożyć środki naprawcze i zabezpieczenia, które mają ograniczyć ryzyko podobnych sytuacji w przyszłości.

Pokój przy centrum kręgosłupa znalazł się pod lupą kontrolerów

Drugim badanym wątkiem jest pomieszczenie, do którego miał dostęp Dawid Kacprzyk. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że należało ono do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa, a lekarz korzystał z niego bez uprawnienia do takiego używania.

Miasto podkreśla przy tym ważną rzecz: Szpitalny Oddział Ratunkowy Warszawskiego Szpitala Południowego nie ma specjalnego pokoju VIP. Kontrolerzy sprawdzają dziś nie tylko sam fakt korzystania z tego miejsca, ale też sposób jego dokumentowania i nadzoru. Kto fizycznie przebywał tam i w jakich momentach, ma już ustalić prokuratura, korzystając ze swoich narzędzi śledczych.

na podstawie: UMS Warszawa.