Nowy plac zabaw przy Skalbmierskiej. Muszla ma zyskać osobne miejsce

Nowy plac zabaw przy Skalbmierskiej. Muszla ma zyskać osobne miejsce

Przy Skalbmierskiej planowana zmiana nie dotyczy tylko nowych huśtawek i zjeżdżalni. W tle jest zabytkowa rzeźba muszla, która musi opuścić teren placu zabaw, a razem z nią cały układ tego miejsca ma zostać przemyślany od nowa. Projekt ma być mniejszy powierzchniowo, ale bardziej uporządkowany, zielony i bezpieczniejszy. To właśnie tam, na miejscu przyszłej inwestycji, odbędzie się spotkanie konsultacyjne z mieszkańcami.

  • Muszla trafi na osobny skwer, a plac zyska czytelniejszy układ
  • Więcej zieleni zamiast twardych nawierzchni
  • Po wizualizacjach przyszła pora na rozmowę na miejscu

Muszla trafi na osobny skwer, a plac zyska czytelniejszy układ

Modernizacja wynika z dość nietypowego problemu. Z placu zabaw trzeba wydzielić zabytkową rzeźbę muszla, bo nie da się jej wpisać w strefę rekreacji bez wymaganego certyfikatu. W praktyce oznacza to, że musi stanąć poza samym placem, na osobnym skwerze.

Dla dzieci nie będzie to jednak równoznaczne z uboższą przestrzenią. Z informacji przedstawionych przez dzielnicę wynika, że mimo mniejszej powierzchni teren ma zostać lepiej wykorzystany. W planie są nowe huśtawki, zjeżdżalnia, długi element do zabawy w kształcie węża oraz ławki. Funkcja placu ma więc pozostać pełna, tylko w bardziej uporządkowanej formie.

Więcej zieleni zamiast twardych nawierzchni

Najmocniej w oczy ma się rzucać zmiana krajobrazu. Zarówno na wydzielonym skwerze z muszlą, jak i na samym placu zabaw przewidziano nowe nasadzenia. Pojawić się ma niska, dywanowa roślinność skalniakowa, długo kwitnąca i zimozielona, a także kilka klonów tatarskich.

To nie jest tylko estetyczna poprawka. Na inwestycję udało się pozyskać 500 tysięcy złotych z Programu Rozwoju Odpornego Miasta, a na dobrą ocenę wniosku wpłynęły właśnie planowane nasadzenia oraz ograniczenie powierzchni nieprzepuszczalnych. Innymi słowy, mniej betonu, więcej miejsca dla roślin i lepsze warunki do zatrzymywania wody w gruncie.

Po wizualizacjach przyszła pora na rozmowę na miejscu

Po publikacji wizualizacji projekt wywołał sporo komentarzy. Burmistrz Grzegorz Pietruczuk przyznał, że emocji wokół tego miejsca nie brakuje.

“Widzę, jak zależy Wam na najbliższym sąsiedztwie i bezpieczeństwie naszych dzieci” – komentuje Grzegorz Pietruczuk.

Z tych głosów ma teraz wynikać kolejny krok: rozmowa w terenie, tam, gdzie zmiany rzeczywiście mają zostać wprowadzone. Spotkanie konsultacyjne zaplanowano na miejscu przyszłej inwestycji 24 czerwca o godzinie 16:30. Wezmą w nim udział projektantka placu oraz pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska. To właśnie podczas takiej rozmowy może się jeszcze doprecyzować układ całego założenia – tak, by nowe rozwiązanie nie minęło się z potrzebami użytkowników tego miejsca.

na podstawie: Urząd Dzielnicy Bielany.