Mazowsze stawia na wodę. Gminy dostają wsparcie w walce z suszą

Mazowsze stawia na wodę. Gminy dostają wsparcie w walce z suszą

FOT. Mazowiecki Urząd Marszałkowski

Woda znika z pól szybciej, niż wielu mieszkańców Mazowsza chciałoby przyznać. W dniu poświęconym walce z pustynnieniem i suszą samorząd województwa pokazuje, że nie czeka już na kolejne alarmy hydrologów. Pieniądze mają trafiać tam, gdzie można jeszcze zatrzymać wodę na miejscu – do retencji, studni, zbiorników i sieci wodociągowych. To odpowiedź na problem, który z sezonowego kłopotu coraz mocniej zmienia się w codzienne ryzyko.

  • Coraz niższe wody gruntowe zmieniają suszę w codzienny problem
  • W Rzekuniu nowe ujęcia mają odsunąć kolejny kryzys
  • Zbiornik w Kraszewie ma przechwycić roztopy i oddać wodę latem

Coraz niższe wody gruntowe zmieniają suszę w codzienny problem

Nawet śnieżna zima i wiosenne roztopy nie odwracają już trendu. Na Mazowszu poziom wód gruntowych w wielu miejscach spada, a lokalnie ubywa ich od kilkunastu do nawet 30–40 cm rocznie. Do tego dochodzą opady niższe o 20–30 proc. wobec wieloletniej średniej w okresie zimowo–wiosennym. Dla gmin to nie jest już wyłącznie problem rolny. Coraz częściej oznacza presję na wodociągi, stacje uzdatniania i budżety, które muszą gonić uciekającą wodę.

Janina Ewa Orzełowska, członkini zarządu województwa mazowieckiego, zwraca uwagę, że taki bilans wodny nie poprawi się sam.

– Dlatego konsekwentnie wzmacniamy wsparcie dla samorządów – finansujemy inwestycje w retencję, modernizację infrastruktury wodociągowej i działania ograniczające odpływ wód – mówi Janina Ewa Orzełowska.

Samorząd województwa kieruje środki m.in. przez programy „Mazowsze dla klimatu” i „Mazowsze dla melioracji”, a duże inwestycje mogą liczyć na wsparcie z Funduszy Europejskich dla Mazowsza. W centrum tych działań jest proste założenie: wody trzeba zatrzymać tam, gdzie spada, zamiast później bezradnie szukać jej po sieci.

W Rzekuniu nowe ujęcia mają odsunąć kolejny kryzys

W gminie Rzekuń susza dawno przestała być abstrakcją. Gdy przychodzą suche miesiące, do urzędu trafiają sygnały od mieszkańców o brakach wody w kranach. Bartosz Podolak, wójt gminy, nie ukrywa, że niedobory obejmują już nie tylko rzeki czy zbiorniki, ale także samą infrastrukturę wodociągową.

– Gdy przychodzi susza, pojawiają się telefony od mieszkańców, którzy zgłaszają brak wody w kranach – przyznaje Bartosz Podolak.

Gmina uruchomiła w 2025 roku nową stację uzdatniania wody. To dało oddech, ale nie rozwiązało całego problemu. Samorząd już przygotowuje kolejną inwestycję, którą chce uruchomić do 2028 roku. Wójt podkreśla, że bez następnych kroków lokalny system i tak będzie pracował na granicy możliwości, bo poziom wód gruntowych nadal się obniża.

Zadanie nie jest tanie, dlatego ważne okazuje się wsparcie z programu „Mazowsze dla Równomiernego Rozwoju”. W takim układzie nawet pojedyncza stacja uzdatniania nie jest tylko technicznym obiektem. Staje się częścią szerszej tarczy, która ma utrzymać ciągłość dostaw tam, gdzie susza zaczyna naciskać najmocniej.

Zbiornik w Kraszewie ma przechwycić roztopy i oddać wodę latem

Największy z planowanych projektów wyrasta w gminie Raciąż w powiecie płońskim. Chodzi o zbiornik małej retencji „Kraszewo”, który po zakończeniu prac ma mieć około 70 hektarów powierzchni i pojemność blisko 1,1 mln metrów sześciennych. To właśnie ten zbiornik ma przechwytywać wodę roztopową, zanim odpłynie zbyt szybko, a potem zasilać rzekę w okresach letnich niedoborów.

Marszałek Adam Struzik podkreśla skalę przedsięwzięcia.

– Inwestycja w gminie Raciąż jest największym tego typu projektem w naszym regionie – mówi Adam Struzik.

Budowa ma ruszyć jeszcze w tym roku, a gmina dostała na ten cel blisko 52 mln zł z Funduszy Europejskich dla Mazowsza 2021–2027. Wójt Zbigniew Sadowski zwraca uwagę, że dziś wczesną wiosną zalewane bywają ogromne połacie pól – od około 500 do nawet 1500 hektarów użytków rolnych, zależnie od roku. Zbiornik ma ten nadmiar przejąć, a potem oddać wodę wtedy, gdy na polach zaczyna jej brakować.

To właśnie z takich inwestycji składa się mazowiecka odpowiedź na suszę. Bez spektakularnych gestów, za to z konkretem, który mieszkańcy i gminy odczują najpierw w wodociągach, a później na polach i w krajobrazie całego regionu.

na podstawie: Mazowiecki Urząd Marszałkowski.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Mazowiecki Urząd Marszałkowski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.