Uwaga! Upał (komunikat RSO) Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Erna wraca do stada. W Warszawskim ZOO pokazują jej szkielet z druku 3D

Erna wraca do stada. W Warszawskim ZOO pokazują jej szkielet z druku 3D

W Warszawskim ZOO można zobaczyć pełnowymiarowy szkielet słonicy Erny, odtworzony na podstawie zeskanowanych kości. To pierwsza w Polsce rekonstrukcja tego rodzaju wykonana z wykorzystaniem technologii druku 3D. Ekspozycja przypomina historię liderki stada, a zarazem pokazuje anatomię słonia afrykańskiego i problemy związane z ochroną tych zwierząt.

  • Słonica Erna była liderką warszawskiego stada
  • 206 modeli i pięć miesięcy pracy nad szkieletem
  • Ekspozycja w ZOO przypomina o ochronie słoni

Słonica Erna była liderką warszawskiego stada

Erna jako młode zwierzę została sierotą po odstrzałach redukcyjnych w Zimbabwe. Najpierw trafiła do ogrodu zoologicznego w Holandii, a w 2009 roku przyjechała do Warszawy. W tutejszym stadzie szybko zajęła ważne miejsce. Była troskliwa wobec Buby, stanowcza wobec Fryderyki i wyznaczała zasady dorastającemu Leonowi.

Po jej śmierci pozostałe słonice spędziły przy niej całą noc. Opiekunowie pozwolili zwierzętom pożegnać przewodniczkę stada. Rekonstrukcja ma symbolicznie przywrócić Ernę wśród zwierząt, z którymi przez lata żyła.

Ernie wystarczyły zaledwie dwa tygodnie, żeby podporządkować sobie całe nasze stado. Już po tygodniu pozostałe słonice przynosiły jej gałęzie – taki symboliczny gest pokoju.

Tak historię Erny opisał Andrzej Kruszewicz, dyrektor Warszawskiego ZOO. Jak wyjaśnił, to właśnie jej pozycja w stadzie sprawiła, że zdecydowano się odtworzyć szkielet jako „szefowej” grupy.

206 modeli i pięć miesięcy pracy nad szkieletem

Rekonstrukcja wymagała oczyszczenia i zeskanowania każdej kości. Następnie cały szkielet podzielono na 206 modeli. Drukowanie trwało około pięciu miesięcy i wymagało użycia 46 drukarek 3D.

W projekcie wykorzystano siedem urządzeń przemysłowych, około 15 drukarek półprofesjonalnych oraz sprzęt udostępniony przez partnerów naukowych. Wśród nich znalazły się Centrum Zaawansowanych Technologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Wydział Matematyki, Fizyki i Informatyki Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie .

Największym wyzwaniem były elementy takie jak czaszka i miednica. Wymagały drukarek z bardzo dużą przestrzenią roboczą oraz wielogodzinnej pracy. Sama czaszka drukowana na jednym urządzeniu powstawałaby niemal 100 dni bez przerwy.

Dzięki połączeniu wiedzy opiekunów zwierząt, lekarzy weterynarii i specjalistów od nowych technologii udało się stworzyć niezwykłą opowieść o Ernie.

Magdalena Młochowska, wiceprezydentka m.st. Warszawy, podkreśliła, że projekt łączy upamiętnienie słonicy z edukacją przyrodniczą. Wspomniała również o planowanych inwestycjach w ogrodzie, w tym nowych wybiegach dla małp, niedźwiedzi polarnych i zwierząt afrykańskich oraz pracach związanych z bezpieczeństwem energetycznym.

Ekspozycja w ZOO przypomina o ochronie słoni

Pełnowymiarowy szkielet Erny jest dostępny dla odwiedzających Warszawskie ZOO od 7 sierpnia. Ekspozycja pozwala zobaczyć budowę anatomiczną słonia afrykańskiego, a także poznać historię konkretnego zwierzęcia, które przez lata było częścią warszawskiego stada.

Dodatkowe wydarzenie zaplanowano 12 sierpnia w Słoniarni z okazji Światowego Dnia Słonia. Program obejmuje atrakcje oraz spotkania z opiekunami zwierząt. Dla osób zainteresowanych samą rekonstrukcją będzie to także okazja, by dowiedzieć się więcej o pracy nad szkieletami i codziennej opiece nad słoniami.

Historia Erny prowadzi również do tematu ochrony naturalnych siedlisk. Fundacja Rozwoju Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego PANDA prowadzi zbiórkę na rzecz słoni w Afryce. Zebrane środki mają wspierać The Black Mambas – pierwszy na świecie kobiecy zespół strażniczek przyrody. Jego członkinie patrolują rezerwaty, usuwają sidła i przeciwdziałają kłusownictwu, chroniąc słonie oraz inne zagrożone gatunki.

na podstawie: Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji