88-latek o krok od utraty oszczędności. Strażnicy z Mokotowa przerwali podstęp

88-latek o krok od utraty oszczędności. Strażnicy z Mokotowa przerwali podstęp

88-letni mężczyzna był już w drodze do banku, przekonany, że czeka tam na niego policjant. Zanim doszło do przekazania pieniędzy, strażnicy miejscy z Oddziału Specjalistycznego zorientowali się, że mają do czynienia z oszustwem. Szybka reakcja na Dolnym Mokotowie zatrzymała schemat „na policjanta” w ostatniej chwili.

W południe 18 maja patrol straży miejskiej z Oddziału Specjalistycznego, który działał w rejonie Dolnego Mokotowa, spotkał zdenerwowanego starszego mężczyznę. Senior poprosił o pomoc w zamówieniu taksówki, bo bardzo się spieszył do banku w centrum Warszawy. Jak wyjaśnił, chwilę wcześniej odebrał telefon od osób podających się za policję. Usłyszał, że jego pieniądze są zagrożone i że ma przyjechać do banku, gdzie sprawę wyjaśni oczekujący tam funkcjonariusz.

Strażnicy nie dali się zwieść tej wersji. Zamiast zamawiać taksówkę, zadzwonili na numer 112. Po chwili na miejsce przyjechał nieoznakowany radiowóz z policjantami, którym przekazano wszystkie ustalenia z interwencji. Następnego dnia senior wrócił do innego patrolu straży miejskiej, by podziękować za pomoc i za to, że nie stracił oszczędności.

  • Gdyby nie panów koledzy, mogłem stracić całe oszczędności – przekazał funkcjonariuszom.

To pokazuje, jak groźne bywają telefoniczne oszustwa, w których sprawcy podszywają się pod policję i wykorzystują pośpiech oraz stres starszych osób. W tym przypadku wystarczył jeden czujny patrol straży miejskiej, by zatrzymać bardzo stary i wciąż skuteczny mechanizm wyłudzenia.

na podstawie: SM Warszawa.