[PIŁKA RĘCZNA] KS AZS AWF Warszawa – KSSPR Końskie 35:36 w I Lidze Mężczyzn (Grupa C)

[PIŁKA RĘCZNA] KS AZS AWF Warszawa – KSSPR Końskie 35:36 w I Lidze Mężczyzn (Grupa C)

W Warszawie było naprawdę blisko niespodzianki, ale ostatecznie to KSSPR Końskie wywiózł dwa punkty po zwycięstwie 36:35 nad KS AZS AWF Warszawa w 26. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa C). Gospodarze walczyli do końca, trzymali się lidera tabeli niemal przez cały mecz, jednak w decydującym fragmencie zabrakło jednego skutecznego ataku albo jednej obrony, która mogłaby odwrócić losy spotkania.

Warszawianie przystępowali do tego starcia z dorobkiem 33 punktów i 10. miejsca w tabeli, a ich forma była nierówna, co tylko podkręcało wagę niedzielnego występu przed własną publicznością. Po drugiej stronie stanął zespół z Końskich, czyli lider rozgrywek, mający na koncie 67 punktów i serię, która potwierdzała wysoką dyspozycję. I właśnie to zestawienie klas rywali dało meczowi dodatkowy ciężar. W teorii faworyt był jeden, ale w praktyce gospodarze długo nie pozwalali mu odjechać.

Lider z Końskich musiał mocno pracować na każdy metr parkietu

Mecz od początku miał wyrównany charakter, a KS AZS AWF Warszawa nie zamierzał ustępować miejsca wyżej notowanemu rywalowi. Widać było, że gospodarze chcą zagrać odważnie, narzucić swoje tempo i wykorzystać atut własnego boiska. Tyle że Końskie to zespół, który nie bez powodu przewodzi tabeli. Goście potrafili odpowiadać na warszawskie zrywy i trzymać wynik pod kontrolą.

Taka wymiana ciosów tylko nakręcała emocje. Przy jednym golu różnicy każda akcja nabierała dodatkowego znaczenia, a w szczypiorniaku właśnie takie momenty najczęściej ważą najwięcej. Warszawiacy nie odpuszczali, gonili wynik i starali się utrzymać kontakt z przeciwnikiem, ale lider konsekwentnie pilnował przewagi. Ostatecznie właśnie ta konsekwencja okazała się kluczowa.

Więcej lokalnych informacji z Warszawy jest na echowarszawy.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na echowarszawy.pl/wydarzenie.

Warszawianie zostawili serce, ale zabrakło tej jednej obrony

Końcówka była dla miejscowych kibiców nerwowa do samego końca. KS AZS AWF Warszawa miał swoje szanse, by urwać choć punkt zespołowi z czoła tabeli, jednak KSSPR Końskie w decydujących chwilach zachował więcej spokoju. Przy wyniku 35:36 o wszystkim zadecydowały detale, a w takich meczach detal potrafi zaboleć najbardziej.

Mimo porażki warszawski zespół może wyjść z tego spotkania z podniesioną głową. Przeciwko liderowi, który przyjechał do stolicy w bardzo dobrej serii, gospodarze pokazali charakter i momentami naprawdę grali jak równy z równym. Dla tabeli to kolejny mecz bez pełnej zdobyczy, ale dla obrazu drużyny ważny sygnał, że u siebie KS AZS AWF Warszawa potrafi postawić mocny opór każdemu. A dla kibiców w Warszawie pozostaje niedosyt, bo w takim meczu zabrakło naprawdę niewiele, by skończyło się choćby podziałem punktów.

KS AZS AWF WarszawaStatystykaKSSPR Końskie
35Bramki36
21:16I połowa21:16
10Pozycja1
33Punkty67
LWWLLFormaWLWWW
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły