[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa C) – lider z Końskich kontroluje sytuację w stolicy. Warszawianka – KSSPR 29:34
![[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa C) – lider z Końskich kontroluje sytuację w stolicy. Warszawianka – KSSPR 29:34](/images/mecz/ks-warszawianka-ksspr-konskie-14022026-2934.webp)
KS Warszawianka – KSSPR Końskie 29:34. Jako gospodarze liczyliśmy na punkty, tymczasem to goście potwierdzili klasę i wywieźli z Warszawy pewne zwycięstwo. Spotkanie w 16. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa C) przebiegało pod dyktando lidera, który rzadko dawał sobie wyrwać inicjatywę.
Mecz rozpoczął się od ostrożnych wymian – obie drużyny chciały unikać prostych błędów, o czym dzień wcześniej przestrzegał trener Końskich Arkadiusz Bąk. Jego zespół od początku zagrał z konsekwencją i szybkościami, które sprawiały kłopoty naszej defensywie. Warszawianka miała momenty dobrych akcji i kilka bramek po akcjach pozycyjnych, ale to KSSPR skuteczniej wykorzystywał przejścia do kontrataku, co w ostatecznym rozrachunku przesądziło o losach spotkania.
Pierwsza połowa – równa walka, ale przewaga gości
Pierwsza część gry była zacięta, jednak to Końskie narzuciły minimalne prowadzenie i utrzymywały je dzięki szybkim rozegraniom i agresywnej obronie. Gospodarze starali się odpowiadać kombinacjami i rzutami z drugiej linii, ale kilka niewymuszonych strat w ataku pozwoliło liderowi budować bezpieczny dystans. Reakcja trybun była miejscami głośna – kibice Warszawianki nagradzali determinację szczypiornistów oklaskami, lecz rezultat do przerwy nie układał się po naszej myśli.
Po przerwie tempo wzrosło, konkrety dla gości
Po zmianie stron obraz gry nie uległ dramatycznej zmianie – Końskie kontrolowały tempo i wykorzystywały swoje atuty fizyczne oraz szybką grę na kontrę. Warszawianka próbowała odrabiać straty, miejscami potrafiła zbliżyć się na kilka trafień, ale seria skutecznych zakończeń przyjezdnych znów zdusiła nadzieje. Ostatecznie przewaga KSSPR okazała się zbyt duża, byśmy mogli realnie myśleć o odwróceniu wyniku. Końskie, przed tym spotkaniem lider tabeli z 42 punktami i po wysokim zwycięstwie nad SMS ZPRP I, pokazały doświadczenie i spokój w końcówce. Dla Warszawianki, która przed tygodniem przegrała u siebie z MKS Wieluń i zajmowała siódme miejsce z 23 punktami, porażka to boleśnie odczuwalny sygnał do pracy.
Na koniec dnia emocje zostały – ale to nie wystarczyło. Dla kibiców Warszawianki pozostał niedosyt i przekonanie, że drużyna potrafi stworzyć widowisko, ale musi ograniczyć liczbę prostych błędów i lepiej wykorzystywać przewagi. Dla Końskich to kolejne potwierdzenie aspiracji mistrzowskich w grupie C – wyjazd do stolicy zamknął się w solidnym, poukładanym występie.
| KS Warszawianka | Statystyka | KSSPR Końskie |
|---|---|---|
| 29 | Bramki | 34 |
| 10:15 | I połowa | 10:15 |
| 7 | Pozycja | 1 |
| 23 | Punkty | 42 |
| LWWWW | Forma | WWWWW |
Autor: redakcja sportowa echowarszawy.pl

