Zamknięta brama na Miodowej uwięziła 17 seniorów w Warszawie

FOT. Straż Miejska Warszawa
Za zabytkową bramą kamienicy przy Miodowej utknęła 17-osobowa grupa seniorów, która przyszła obejrzeć podwórko od środka. Automatycznie zamknięte wejście przerwało spokojne zwiedzanie Warszawy i uruchomiło interwencję straży miejskiej oraz strażaków. Ostatecznie potrzebna była pomoc osoby uprawnionej do otwarcia bramy, a wycieczka mogła ruszyć dalej dopiero po ponad godzinie.
W środę po południu strażnicy miejscy z I Oddziału Terenowego dostali alarmujące zgłoszenie o turystach uwięzionych na terenie jednej z kamienic przy ulicy Miodowej. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu po kilku minutach i zastali całą grupę za zamkniętą bramą.
Jak ustalili strażnicy, seniorzy przyjechali do Warszawy na zwiedzanie miasta. Idąc Miodową, weszli na podwórko opuszczonej kamienicy za namową przewodniczki, chcąc zobaczyć architekturę od wewnątrz. Wtedy brama zamknęła się automatycznie i nie dało się jej ponownie otworzyć.
W tej sytuacji strażnicy wezwali straż pożarną. Po przyjeździe strażaków okazało się jednak, że brama jest zabytkowa i nie ma mowy o prostym, mechanicznym otwarciu. Jedyną techniczną możliwością byłby demontaż specjalnych siłowników zamykających wejście, co wymagałoby wejścia na teren podwórka.
Funkcjonariusze zaczęli więc szukać innego wyjścia. Poszli do sąsiadującej z kamienicą parafii greckokatolickiej i tam zdobyli numer telefonu do osoby, która mogła otworzyć bramę. W oczekiwaniu na jej przyjazd strażnicy zajęli seniorów rozmową. Jak się okazało, sami zainteresowani potraktowali sytuację z dużym spokojem i zadowoleniem.
Po ponad godzinie na miejsce dotarł przedstawiciel zarządu kamienicy i otworzył bramę. Dopiero wtedy oswobodzeni turyści mogli ruszyć dalej, a wcześniej zdążyli jeszcze zrobić wiele zdjęć. Nie obyło się też bez rozmowy strażników z przewodniczką, która zapowiedziała, że od tej pory będzie uważać znacznie bardziej na to, gdzie prowadzi grupę.
To jedna z tych interwencji, które zaczynają się jak drobna pomyłka, a kończą historią, jakiej nikt nie planował. W Warszawie nawet zwykłe wejście na podwórko potrafi zamienić się w akcję z udziałem straży miejskiej i strażaków, jeśli brama zamknie się w najmniej odpowiednim momencie.
na podstawie: SM Warszawa.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Straż Miejska Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Ubrania nie muszą znikać z szafy. Na Pradze-Południe będzie warsztat

Pustynia w słoiku trafi do biblioteki na Pradze Południe

Na placu Szembeka zabrzmią szlagiery i ruszy potańcówka

Nowe boiska w SP 168 otwarte. Uczniowie od razu ruszyli do gry

Wtorki z szydełkiem w Międzypokoleniowej Klubokawiarni rozkręcają Warszawę

Europa i państwo bez tajemnic dla młodych z Mazowsza

W Wilanowie dzieci uczyły się bezpiecznej drogi pieszo i na kółkach

Interwencja przy Ludwiki skończyła się atakiem na strażnika

Żółta lokomotywa na nowych torach metra – ruszyły próby na Mory

Pieniądze z Mazowsza dla powiatu wyszkowskiego. Wsparcie idzie na drogi i zdrowie

Warszawa po zmroku z 114 metrów - Taras Widokowy Nocą wraca na lato

Deskorolkowe starcie wraca na Ursynów. Do wygrania 10 tysięcy złotych

Muranowski krąg kobiet w Muranowie - rozmowa bez presji i bezpieczna przestrzeń

Na Mazowszu przybywa czarnych punktów nad wodą. Ratownicy dostaną wsparcie
Przydatne dane teleadresowe
- Kościół garnizonowy św. Rafała Kalinowskiego w Warszawie - kontakt, msze, sakramenty
- Mazowieckie Centrum Polityki Społecznej - kontakt, adres i zakres działań
- Biuro Maklerskie PKO Banku Polskiego w Warszawie - kontakt, godziny, usługi maklerskie
- Muzeum Ziemi PAN w Warszawie - adres, wystawy stałe i zbiory geologiczne
- Instytut Historii Nauki PAN w Warszawie - kontakt, biblioteka, publikacje
- Parafia św. Krzysztofa w Warszawie - kontakt, kancelaria, nabożeństwa
