Hulajnoga i auto zderzyły się na Żytniej - strażnicy ruszyli pierwsi

Hulajnoga i auto zderzyły się na Żytniej - strażnicy ruszyli pierwsi

Na ulicy Żytniej leżał ranny hulajnogista, gdy patrol straży miejskiej zauważył go podczas objazdu Woli. Chwilę wcześniej doszło tam do zderzenia jednośladu z samochodem osobowym. Funkcjonariusze z I Oddziału Terenowego od razu zabezpieczyli miejsce i rozpoczęli pomoc przedmedyczną.

W piątkowe popołudnie, 17 kwietnia, strażniczka i strażnik z I Oddziału Terenowego zauważyli poszkodowanego na jezdni. Jak wynika z relacji z miejsca zdarzenia, potrącenie nastąpiło chwilę wcześniej, a mężczyzna po upadku wymagał natychmiastowej pomocy.

Strażnicy unieruchomili szyjny odcinek kręgosłupa, bo istniało podejrzenie uszkodzenia kręgosłupa. Poprosili też rannego, by nie ruszał się z miejsca. Równocześnie zadbali o jego spokój i prowadzili z nim uspokajającą rozmowę do czasu przyjazdu służb.

Na Żytnią wezwano pogotowie i policję. Zespół ratownictwa medycznego ocenił, że potrzebna będzie hospitalizacja. Przed zabraniem do szpitala poszkodowany powiedział, że wypadek wydarzył się z jego winy. Te informacje strażnicy przekazali policji, która prowadziła dalsze czynności.

Ten wypadek pokazuje, jak szybko zwykły przejazd hulajnogą może skończyć się hospitalizacją i interwencją kilku służb naraz. Jedna chwila wystarczyła, by na Żytniej trzeba było zabezpieczać miejsce, opatrywać rannego i uruchamiać dalsze działania policji oraz ratowników.

na podstawie: Straż Miejska Warszawa.