[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Polonia Warszawa – Śląsk Wrocław 0:4. Goście z Wrocławia wygrali pewnie na Konwiktorskiej

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Polonia Warszawa – Śląsk Wrocław 0:4. Goście z Wrocławia wygrali pewnie na Konwiktorskiej

Polonia Warszawa przegrała ze Śląskiem Wrocław 0:4 (0:1) w 28. kolejce Betclic 1. ligi. Na stadionie Polonii im. generała Kazimierza Sosnkowskiego gospodarze długo trzymali wynik w ryzach, ale po przerwie przyjezdni całkowicie przejęli kontrolę i bezlitośnie wykorzystali swoje momenty.

Dla warszawskich kibiców był to wieczór z domieszką sentymentu, bo Śląsk wrócił na Konwiktorską po 13 latach. Na boisku nie było jednak miejsca na wspomnienia. Zespół z Wrocławia przystępował do spotkania jako druga drużyna w tabeli i potwierdził, że nieprzypadkowo liczy się w walce o awans. Polonia, szósta lub siódma w zależności od układu tabeli w danym momencie sezonu, chciała przerwać słabszą serię, ale od początku musiała gonić rywala, który był w wyraźnie lepszym rytmie.

Pierwszy cios przed przerwą

Pierwsza połowa nie zwiastowała jeszcze aż tak wysokiego wyniku, choć to Śląsk wyglądał na bardziej konkretny zespół. W 16. minucie Luka Marjanac otworzył wynik i dał gościom prowadzenie, które ustawiło dalszy przebieg meczu. Polonia próbowała odpowiadać, ale nie przełożyło się to na bramki. W końcówce pierwszej połowy gospodarze zobaczyli jeszcze żółte kartki dla D. Gnaase’a i M. Mroz, co tylko podkreślało narastającą nerwowość po stronie warszawskiej ekipy.

Po zmianie stron obraz gry nie poprawił się z perspektywy Polonii. Goście grali cierpliwie, a jednocześnie z dużą pewnością siebie, jak przystało na drużynę, która przed tym spotkaniem była niepokonana od sześciu meczów. Z kolei gospodarze, którzy nie wygrali od zwycięstwa nad Wieczystą, znów mieli problem z przełamaniem dobrze zorganizowanego rywala.

Marjanac zrobił różnicę, a końcówka tylko pogłębiła problem

Najwięcej mówiły jednak wydarzenia po 64. minucie. Właśnie wtedy Marjanac podwyższył na 2:0, a pięć minut później dołożył kolejne trafienie i skompletował hat-tricka. Polonia próbowała reagować zmianami, ale nawet roszady w środku drugiej połowy nie odwróciły losów spotkania. Śląsk miał mecz pod kontrolą, a warszawianie coraz wyraźniej pękali pod naporem skuteczniejszego przeciwnika.

Na kwadrans przed końcem wynik ustalił Piotr Samiec-Talar, trafiając na 4:0. W końcówce było już po wszystkim, choć w protokole pojawiły się jeszcze kolejne zmiany po obu stronach. Dla Śląska to bardzo cenne zwycięstwo, które wzmacnia jego pozycję w czołówce i podtrzymuje serię dobrych występów. Polonia natomiast będzie musiała szybko otrząsnąć się po bolesnym ciosie, bo już za tydzień czeka ją wyjazd do Stali Rzeszów . Śląsk z kolei podejmie Znicz Pruszków i spróbuje przedłużyć swoją dobrą passę.

Polonia WarszawaStatystykaŚląsk Wrocław
0Gole4