Warszawa szykuje dziesięć dni z kinem, które nie starzeje się nigdy

Warszawa szykuje dziesięć dni z kinem, które nie starzeje się nigdy

Na warszawskie ekrany wraca kino, które nie potrzebuje efektów specjalnych, żeby przyciągać tłumy. W Timeless Film Festival Warsaw spotkają się klasyka, odrestaurowane perełki i filmy, do których chce się wracać po latach. W programie jest ponad 170 tytułów z ponad 25 krajów, a obok seansów pojawią się też pokazy z muzyką na żywo.

  • Kino sprzed lat wraca na trzy warszawskie ekrany
  • Od Giallo po przedwojenne polskie filmy
  • Retrospektywy, które otwierają nowe spojrzenie na znane nazwiska
  • Muzyka na żywo ma tu zagrać równie mocno jak obraz

Kino sprzed lat wraca na trzy warszawskie ekrany

Festiwal odbędzie się 17–27 kwietnia 2026 roku w kinach Muranów, Luna i Iluzjon. To właśnie tam Warszawa ma przez dziesięć dni oddychać rytmem historii kina, od amerykańskiej klasyki po europejskie tytuły, które dla wielu widzów wciąż pozostają odkryciem.

W programie znalazło się wszystko, co przyciąga miłośników starego kina, ale też tych, którzy dopiero chcą wejść w ten świat. Będą retrospektywy, sekcje tematyczne, pokazy specjalne i seanse, które zyskują drugi wymiar dzięki muzyce granej na żywo. Wydarzenie współfinansuje m.st. Warszawa.

Od Giallo po przedwojenne polskie filmy

Jednym z najmocniejszych punktów programu będzie przegląd włoskiego kina grozy Giallo!. Wśród pokazów są m.in. „Suspiria” i „Głęboka czerwień” Daria Argenta oraz „Sześć kobiet dla zabójcy” Mario Bavy. Obok nich pojawią się także klasyki kina latynoamerykańskiego i filmy z okresu międzywojennego, w tym „Halka”, „Czy Lucyna to dziewczyna?” i „Strachy”.

Organizatorzy sięgają również po nazwiska, które od lat budują filmowy kanon. Na ekranach mają się pojawić dzieła takich twórców jak Andriej Tarkowski, Martin Scorsese i Lars von Trier, a także mniej oczywiste, odrestaurowane tytuły, między innymi „Osiem śmiertelnych strzałów” Mikko Niskanena i „Aniki-Bóbó” Manoela de Oliveiry. Do tego dochodzą propozycje dla młodszych widzów, dzięki czemu festiwal nie zamyka się w kręgu samych kinomanów.

Retrospektywy, które otwierają nowe spojrzenie na znane nazwiska

Silnym filarem festiwalu będą retrospektywy. W centrum uwagi znajdą się twórcy tacy jak Peter Weir, Luis Buñuel i Václav Vorlíček, a także Brigitte Bardot oraz polscy reżyserzy Jerzy Kawalerowicz i Barbara Sass. Taki układ programu pozwala zobaczyć ich dorobek nie jako zbiór pojedynczych filmów, ale jako pełniejsze opowieści o stylu, czasie i wrażliwości.

Festiwal otworzy dokument poświęcony kinu Muranów, a w programie pojawią się także spotkania wokół kina i prezentacje rzadko pokazywanych filmów przygotowane we współpracy z Filmoteką Narodową – Instytutem Audiowizualnym. To właśnie te seanse często przyciągają najbardziej wymagających widzów, którzy szukają czegoś więcej niż tylko głośnego tytułu z repertuaru.

Muzyka na żywo ma tu zagrać równie mocno jak obraz

W tegorocznym programie nie zabraknie też wydarzeń, w których film spotyka się z koncertem. Zapowiedziano m.in. koncert inspirowany twórczością Ennia Morricone, pokaz fińskiego kina niemego z muzyką i efektami dźwiękowymi na żywo oraz finałowy seans „Rękopisu znalezionego w Saragossie” z muzyką wykonywaną na żywo.

Do tego dochodzą filmy poświęcone Milesowi Davisowi i kultowe dokumenty koncertowe. Dzięki temu festiwal nie będzie tylko przeglądem klasyki, ale też przypomnieniem, że kino od początku żyło w dialogu z dźwiękiem, rytmem i sceną. Właśnie to może być jego największą siłą – pokazanie, że starsze filmy wciąż potrafią brzmieć świeżo.

na podstawie: UMS Warszawa.