W Lelisie pokazano sprzęt, który ma działać wtedy, gdy robi się naprawdę trudno

W Lelisie pokazano sprzęt, który ma działać wtedy, gdy robi się naprawdę trudno

W Lelisie rozmowa o bezpieczeństwie zeszła z poziomu ogólnych deklaracji do konkretnych rzeczy – pieniędzy, sprzętu i miejsc, które mają przyjąć ludzi w kryzysie. Podczas I Forum Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej samorządowcy, rządowi urzędnicy oraz służby mundurowe usiedli przy jednym stole, żeby przełożyć ustawę i programy finansowania na realne działania. W centrum uwagi znalazło się to, co najczęściej zostaje niewidoczne na co dzień, a staje się bezcenne wtedy, gdy sytuacja wymyka się spod kontroli. To właśnie tam, w Lelisie, najlepiej było widać, że bezpieczeństwo zaczyna się od przygotowania.

  • W Lelisie pokazano sprzęt, który ma działać wtedy, gdy robi się naprawdę trudno
  • Mazowsze dostaje setki milionów złotych na ochronę i modernizację służb
  • W piwnicy CK–BiS szykują miejsce doraźnego schronienia

W Lelisie pokazano sprzęt, który ma działać wtedy, gdy robi się naprawdę trudno

Forum poświęcono ochronie mieszkańców i gotowości administracji oraz służb na sytuacje kryzysowe. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele rządu i samorządów, w tym wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek, wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski, parlamentarzyści, a także komendanci wojewódzcy Państwowej Straży Pożarnej i Policji. Obecni byli również starostowie, wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast i przewodniczący rad z regionu.

Rozmowy koncentrowały się na tym, jak ma działać system ochrony ludności po wejściu w życie ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Z perspektywy gmin to temat bardzo konkretny: chodzi o sprzęt, zaplecze, szkolenia, miejsce schronienia i łączność między instytucjami, które w sytuacji zagrożenia muszą zadziałać bez zwłoki.

Ważną częścią forum był też pokaz przygotowań samej gminy Lelis. W Centrum Kultury, Biblioteki i Sportu uczestnicy mogli zobaczyć wyposażenie związane z ochroną ludności, a przed budynkiem stanęły pojazdy PSP. Ten fragment spotkania najlepiej pokazał, że bezpieczeństwo nie kończy się na dokumentach i planach – musi mieć jeszcze magazyn, ludzi i sprawdzony sprzęt.

Mazowsze dostaje setki milionów złotych na ochronę i modernizację służb

Wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski podkreślał, że nowe przepisy otworzyły drogę do systemowego finansowania, którego wcześniej brakowało. Jak zaznaczył, to pierwsze w historii środki na ten cel, a współpraca z samorządami ma przełożyć się na wyższą odporność na kryzysy.

„Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej jest przełomowa” – powiedział Mariusz Frankowski.

Wojewoda przypomniał też, jak duża skala środków trafiła już na Mazowsze i jakie są kolejne plany. W ubiegłym roku z poziomu rządowego na terenie województwa zainwestowano ponad 453 mln zł. To najwyższa kwota w skali całego kraju. Pieniądze poszły na zakup sprzętu, doposażenie Państwowej Straży Pożarnej oraz szkolenia dla mieszkańców.

Na kolejny okres, poza Warszawą, zaplanowano ponad 482 mln zł. Priorytetem mają być miejsca zbiorowej ochrony, ale część środków pójdzie też na uzupełnienie sprzętu i zapewnienie ciągłości dostaw usług, bez których w kryzysie trudno wyobrazić sobie normalne funkcjonowanie miasta czy gminy.

W praktyce oznacza to, że inwestycje nie kończą się na mundurach i pojazdach. Obejmują także rozwiązania, które mają utrzymać wodę, energię, łączność i podstawową organizację życia wtedy, gdy pojawiają się przerwy, awarie albo zagrożenie o większej skali.

W piwnicy CK–BiS szykują miejsce doraźnego schronienia

Lelis nie pozostał tylko gospodarzem forum. Gmina już wcześniej dostała wsparcie na przygotowanie się do reagowania w sytuacjach kryzysowych. W 2025 roku otrzymała 300 tys. zł z rządowego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Całość pochodziła z budżetu państwa.

Większą część pieniędzy przeznaczono na szkolenia i zakup sprzętu potrzebnego do szybkiego działania w razie zagrożenia. Reszta ma pomóc w przygotowaniu miejsca doraźnego schronienia w piwnicy Centrum Kultury, Biblioteki i Sportu w centrum gminy.

To rozwiązanie ma znaczenie większe, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. W mniejszych ośrodkach jedno dobrze przygotowane miejsce może przesądzić o porządku działania w pierwszych godzinach kryzysu. Dla mieszkańców oznacza to nie tylko lepsze wyposażenie służb, ale też punkt, do którego można się skierować, gdy trzeba będzie zejść z ulicy i przeczekać najtrudniejszy moment w bezpieczniejszym miejscu.

na podstawie: Urząd Wojewódzki w Warszawie.