Prawy brzeg Warszawy dostaje nowe życie za niemal 3 miliardy złotych

Na prawym brzegu Warszawy ruszyła zmiana, którą widać już po rusztowaniach, ogrodzeniach i znikających pustostanach. Miasto przeznacza blisko 3 mld zł na Pragę–Północ, Pragę–Południe i Targówek, a razem z remontami kamienic idą w parze nowe biblioteki, zieleń i miejsca spotkań. W wielu kwartałach, które przez lata stały na uboczu, ma wrócić normalne miejskie życie. To jeden z tych programów, które nie kończą się na odmalowanej elewacji.
- Kamienice i mieszkania wracają tam, gdzie długo było zbyt pusto
- Ulice, skwery i biblioteka zmieniają codzienny rytm dzielnic
- Drewniaki i muzyczne inwestycje domykają wielki plan odnowy
Kamienice i mieszkania wracają tam, gdzie długo było zbyt pusto
Warszawska rewitalizacja trwa od 2005 roku, ale obecna odsłona ma skalę, której po prawej stronie miasta dawno nie było. Program do 2030 roku obejmuje całą Pragę–Północ, Kamionek i Grochów na Pradze–Południe oraz Targówek Fabryczny i Targówek Mieszkaniowy. To ponad 2 tys. hektarów i blisko 156 tys. osób, czyli około 9 proc. mieszkańców stolicy.
Prace prowadzone są jednocześnie na kilku poziomach: od ratowania budynków, przez porządkowanie przestrzeni, po działania społeczne i kulturalne. Jak podkreśla Aldona Machnowska-Góra, wiceprezydentka Warszawy, chodzi nie tylko o remonty.
– Naszym celem jest wyrównywanie poziomu życia wszystkich mieszkańców stolicy.
Najmocniej widać to w mieszkaniach. Stołeczny ratusz zapowiada dziewięć inwestycji mieszkaniowych, w których ma powstać blisko 780 lokali, a ich koszt sięgnie prawie 364 mln zł. Część efektów już jest widoczna, bo miasto przekazało:
- 72 mieszkania komunalne przy ul. Stolarskiej 6,
- 186 mieszkań TBS przy ul. Markowskiej,
- 207 mieszkań TBS w domu przy ul. Jagiellońskiej, którego budowa dobiega końca.
Marek Goluch, szef Biura Polityki Lokalowej, zwraca uwagę, że właśnie ten element ma największe znaczenie dla codziennego obrazu dzielnic. Obok nowych lokali równie ważne jest przywracanie do życia starych kamienic, które przez lata stały wyłączone z użytkowania.
Na Pradze–Północ planowana jest modernizacja 42 budynków za około 466 mln zł. Roboty już trwają m.in. przy:
- Stalowej 35,
- Łochowskiej 15,
- Stalowej 34,
- Ząbkowskiej 19,
- Małej 5,
- Stalowej 54,
- Łomżyńskiej 18,
- Wołomińskiej 17,
- Kawęczyńskiej 26.
Na Pradze–Południe ruszyły już prace przy Rybnej 9, a dla Mińskiej 33 i 35 trwa wybór wykonawcy dokumentacji projektowo-kosztorysowej. Zmieniane budynki dostają instalacje centralnego ogrzewania, ciepłą wodę i windy, co dla starszych osób oraz osób z niepełnosprawnościami ma znaczenie większe niż najbardziej efektowna fasada.
Ulice, skwery i biblioteka zmieniają codzienny rytm dzielnic
Rewitalizacja nie kończy się na budynkach. W planie są też ulice, place i tereny zielone, czyli wszystko to, co decyduje o tym, czy dzielnica jest wygodna, czy tylko odnowiona na papierze. Jacek Grunt-Mejer, odpowiedzialny w mieście za rewitalizację, wskazuje kolejne odcinki, które mają przejść przebudowę.
– Pojawią się nie tylko nowe nawierzchnie, ale też miejska zieleń.
Do remontu i przebudowy szykowane są:
- Plac Hallera,
- Dąbrowszczaków,
- plac przed kinem Praha,
- Floriańska,
- Gocławska,
- Terespolska,
- Kamionkowska,
- Chyrowska,
- Gościeradowska.
Na Okrzei i Środkowej prace już trwają i mają zakończyć się jeszcze w tym roku. To ważne szczególnie tam, gdzie ruch pieszy, komunikacja i mały handel od lat potrzebują lepszego otoczenia. Właśnie takie odcinki zwykle najszybciej pokazują, czy dzielnica naprawdę się zmienia, czy tylko poprawia swój wizerunek.
Największe przekształcenie czeka kwartał wokół Brzeskiej i Wileńskiej. Przy Wileńskiej powstaje nowoczesna biblioteka, a zabytkowa zajezdnia tramwajów konnych przy Inżynierskiej 6 ma stać się centrum kultury. Miasto stawia też na zieleń, która na prawym brzegu jest dziś równie potrzebna jak nowe mieszkania.
Na ukończeniu jest skwer przy ul. Łomżyńskiej, a w planach pozostaje Park Naturalny Golędzinów. Ma on objąć około 65 hektarów nadwiślańskiego terenu, z zachowaniem jego dzikiego charakteru i jednoczesnym udostępnieniem mieszkańcom tej części miasta. To rzadki przypadek, w którym ochrona przyrody i miejski dostęp do rzeki mają iść obok siebie.
Drewniaki i muzyczne inwestycje domykają wielki plan odnowy
Wśród wszystkich prac są też takie, które niosą ciężar historii większy niż zwykły remont. Chodzi o praskie drewniaki, czyli jedne z najbardziej charakterystycznych śladów XIX-wiecznej Warszawy. Na Pradze–Północ i Targówku zachowało się ich już tylko kilka, między innymi przy Rondzie Żaba i na Środkowej.
Teraz odnowę przechodzi drewniana oficyna Burkego przy Kawęczyńskiej 26. To niewielki, jednopiętrowy budynek z poddaszem, pochodzący z końca XIX wieku. Michał Krasucki, który odpowiada za stołeczne zabytki, podkreśla, że najpierw trzeba było wykonać mniej widowiskowe, ale niezbędne prace.
– Po etapie mało widowiskowych działań nadszedł czas konserwacji, odtwarzania i montowania oryginalnych elementów.
W obiekcie zamontowano już oryginalne, skrzynkowe okna, do drewnianych ścian wewnętrznych przymocowano trzcinę, a na nią nanoszone są tynki wapienne zgodne z dawną techniką budowlaną. Trwają też prace przy stolarki drzwiowej, drewnianych schodach i odzyskanej szalówce, która wróci na elewację. Zakończono remont więźby dachowej, zachowując część oryginalnych krokwi, słupów i mieczy ze znakami ciesielskimi oraz połączeniami na drewniane kołki.
Równolegle miasto inwestuje w kulturę, która ma przyciągać ludzi nie tylko na wydarzenia, ale też do codziennego korzystania z nowych miejsc. Jednym z najważniejszych projektów jest modernizacja kompleksu Sinfonii Varsovii przy Grochowskiej 272. Zespół powstał w 1901 roku jako Carski Instytut Weterynarii, a później działał jako Wydział Weterynarii Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Teraz ma zyskać nową skalę.
W połowie roku planowane jest oddanie pierwszej części inwestycji i rozpoczęcie drugiej. Docelowo powstanie największa sala koncertowa w Polsce, której otwarcie zaplanowano na 2030 rok. Wokół niej mają działać sale koncertowe, przestrzenie edukacyjne, kawiarnia, restauracja i ogród połączony z parkiem. To ma być nie tylko nowa siedziba orkiestry, ale też miejsce spędzania czasu, które łączy muzykę z miejskim oddechem.
Podobny kierunek widać w lokalnych ośrodkach aktywności. ArtHouse Kołowa na Targówku Mieszkaniowym od początku budowany jest jako przestrzeń międzypokoleniowa, gdzie dzieci, młodzież, dorośli i seniorzy spotykają się przy działaniach społecznych, kulturalnych i sportowych. Z kolei Centrum Kultury i Aktywności przy ul. Siarczanej 6, działające w dawnej willi związanej z fabryką chemiczną Kijewski, Szoltze i Hilschmann, od 2018 roku prowadzi zajęcia plastyczne, malarskie, teatralne, ruchowe i jogę. W ofercie są też Uniwersytet III Wieku oraz orkiestra Szmaragdy, tworzona przez amatorów.
Wszystko to składa się na obraz Warszawy, która na prawym brzegu nie chce już tylko łatać braków. Próbuje odzyskać całe kwartały, przywrócić funkcje budynkom i dać dzielnicom powód, by znów przyciągały ludzi nie z ciekawości, lecz na co dzień.
na podstawie: Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.
Ostatnie Artykuły

Mazowsze zwalnia czy przyspiesza? Dane GUS z lutego pokazują, co naprawdę dzieje się w gospodarce

Na Gandhi zniknęły kałuże, a chodnik dostał nowe płyty

Na Targówku doceniono talent, który z sali gimnastycznej trafił do kadry U19

Fikcyjne przeglądy i 1500 aut z Włoch - siedem osób już z zarzutami

Poranny spokój zamiast biegu. W Wilanowie rusza joga pod gołym niebem

Rolkowy Ursynów wraca na skatepark i od razu stawia limit miejsc

Ursynowska scena oddała głos dzieciom, a jurorzy mieli trudny wybór

Na Okrzei wraca budowa, a ulica coraz wyraźniej zmierza ku zieleni

Wiosenny Informator Wilanowski pokazuje dzielnicę z nowych stron

Warszawa stawia pierwszy krok w kobiecym ampfutbolu

Na Mołdawskiej zniknął zniszczony chodnik między dwoma ulicami

Wilanów zapełnił salę po brzegi na komedię, która rozbawiła publiczność

Wilanów zamieni Dzień Ziemi w rodzinne święto edukacji i zabawy

