Kozienice wzmacniają obronę cywilną, a wojewoda ogląda gotowe miejsca schronienia

3 min czytania
Kozienice wzmacniają obronę cywilną, a wojewoda ogląda gotowe miejsca schronienia

W Kozienicach bezpieczeństwo przestaje być abstrakcją i zamienia się w konkretne inwestycje. Powiat przeznaczył 2,3 mln zł na remont magazynu obrony cywilnej i jego wyposażenie, a wojewoda mazowiecki obejrzał już obiekty, które mają służyć jako miejsca doraźnego schronienia. To część większego programu, w którym liczą się nie tylko pieniądze, ale też gotowość do szybkiego działania, gdy sytuacja robi się trudna. Dla mieszkańców oznacza to lepiej przygotowane zaplecze i większą szansę na sprawną reakcję służb oraz samorządu.

  • W magazynie i schronach zaczyna się najważniejsza część przygotowań
  • Szpital w Kozienicach wszedł do programu ważnego dla całego regionu
  • Miejsca doraźnego schronienia mają dać miastu czas, gdy liczą się minuty

W magazynie i schronach zaczyna się najważniejsza część przygotowań

Powiat kozienicki pokazał, że z ochroną ludności nie czeka na gorszy moment. W ubiegłorocznym naborze sięgnął po 2,3 mln zł z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej 2025, a środki poszły na remont magazynu obrony cywilnej i zakup jego wyposażenia. To właśnie takie zaplecze decyduje później o tym, czy pomoc da się uruchomić szybko i bez chaosu.

Inwestycje obejrzeli wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski oraz kierownik delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Radomiu Rafał Molga. Towarzyszyli im starosta kozienicki Krzysztof Wolski i wicestarosta Joanna Czechyra. Sama wizyta miała wyraźny sens pokazowy – nie chodziło o deklaracje, ale o sprawdzenie, co już udało się przygotować i jak wygląda to w terenie.

Wojewoda przypomniał przy tym, jak duża skala stoi za całym programem.

“To gigantyczne środki na obszar, który przez kilkadziesiąt lat nie był dofinansowywany.”

W całym kraju na lata 2025–2026 zaplanowano 34 mld zł, a w samym Mazowieckiem w ubiegłym roku poszło na ten cel ponad 453 mln zł. Samorządy, straż pożarna oraz organizacje takie jak ZHP, PCK czy Caritas mają z tych pieniędzy budować system, który ma działać nie na papierze, ale w realnym kryzysie.

Szpital w Kozienicach wszedł do programu ważnego dla całego regionu

Podczas pobytu w Kozienicach wojewoda odwiedził też Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej. Placówka należy do grona dwunastu szpitali uczestniczących w programie „Szpitale Przyjazne Wojsku”, który łączy cywilną opiekę zdrowotną z wojskowym systemem reagowania kryzysowego. To ważne, bo w sytuacji napięcia albo zdarzenia masowego liczy się nie tylko personel, lecz także sprzęt i możliwość natychmiastowego działania.

W ubiegłym roku na ten program w województwie mazowieckim przeznaczono ponad 112 mln zł. Dzięki temu do szpitali trafiły między innymi kardiomonitory, mobilne aparaty RTG, karetki i łóżka szpitalne. Z pozoru to lista wyposażenia, ale w praktyce oznacza szybszą diagnostykę, sprawniejsze przyjęcie pacjenta i większą odporność placówki na sytuacje nadzwyczajne.

Miejsca doraźnego schronienia mają dać miastu czas, gdy liczą się minuty

W Kozienicach wojewoda zobaczył również obiekty przewidziane jako miejsca doraźnego schronienia. To element programu, który w pierwszym tegorocznym naborze koncentrował się przede wszystkim na dostosowywaniu istniejących budynków, zamiast budowania wszystkiego od zera. Taki kierunek ma znaczenie, bo pozwala szybciej zwiększać bezpieczeństwo tam, gdzie infrastruktura już stoi i można ją przystosować do nowych zadań.

Dla samorządu to sygnał, że ochrona ludności nie kończy się na jednym remoncie ani jednym zakupie sprzętu. Dla mieszkańców ważne jest coś bardziej namacalnego – świadomość, że w razie zagrożenia pojawią się miejsca przygotowane wcześniej, a nie szukane w pośpiechu. Powiat złożył też wniosek w tegorocznym naborze, więc przygotowania nie zwalniają tempa.

na podstawie: MUW.

Autor: Redakcja Echo Warszawy