[PIŁKA NOŻNA] Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Legia Warszawa II 0:1 – bolesna porażka gospodarzy w Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I)

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Legia Warszawa II 0:1 – bolesna porażka gospodarzy w Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I)

Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Legia Warszawa II 0:1. Goście z Warszawy wywieźli trzy punkty z Stadionu Miejskiego w Nowym Dworze Mazowieckim po bramce w końcówce spotkania.

Byliśmy gośćmi na tym spotkaniu i obserwowaliśmy wyrównane starcie, które rozstrzygnęło się dopiero pod koniec. Pierwsza połowa nie przyniosła goli – obie ekipy podeszły do meczu uważnie, z wyraźną koncentracją na defensywie i szukaniem swoich szans po przechwytach. Najgroźniejszą akcję tej części gry miał Andrij Jampol, którego mocny strzał z dystansu w 30. minucie został pewnie wybronił przez bramkarza Legii, Gabriela Kobylaka. Ta interwencja okazała się jedną z kluczowych chwil całego meczu.

Po przerwie tempo wzrosło, Świt częściej próbował narzucić swoje ataki przy wsparciu gospodarzy, ale Legia umiejętnie spowalniała grę i szukała kontr. Szans było kilka ze strony obu drużyn, jednak konkret przyszedł dopiero w 83. minucie. Po indywidualnej, przebojowej akcji Erik Mikanowicz przedarł się w pole karne i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce – i to było jedyne trafienie tego popołudnia.

83. minuta – chwila decydująca o losach meczu

Akcja Mikanowicza przyszła po chwili niepewności w środku pola. Szarpnięcie, przyspieszenie i szybkie zejście do linii końcowej pozwoliły mu stworzyć przestrzeń, a zimna krew przed bramką przesądziła o wyniku. Dla Legii II to trafienie oznaczało komplet punktów w trudnym terenie.

Interwencja Kobylaka utrzymała remis do końca

Gdyby nie pewne interwencje bramkarza Legii, zwłaszcza ta z 30. minuty, Świt mógł wyjść na prowadzenie znacznie wcześniej. Kobylak kilkakrotnie służył drużynie jako ostatnia deska ratunku i jego postawa była ważnym elementem, który przygotował grunt pod późniejsze zwycięstwo rezerw Legii.

Dla Legii Warszawa II to szóste ligowe zwycięstwo z rzędu i już trzynasty mecz bez porażki – seria, która utrzymuje ich na szczycie tabeli i daje powody do optymizmu wśród kibiców ze stolicy. Dla Świtu natomiast to bolesne doświadczenie przed serią ligowych pojedynków na własnym boisku; następne spotkanie czeka ich w środę, gdy podejmą Widzew II.

Dla czytelników z Warszawy – to kolejny sygnał, że rezerwy Legii mają formę i potrafią wygrywać nawet w wymagających warunkach. Świt po dzisiejszym meczu będzie musiał przeanalizować końcówki, jeśli chce zbierać punkty przed własną publicznością.

Świt Nowy Dwór MazowieckiStatystykaLegia Warszawa II
0Gole1

Autor: redakcja sportowa echowarszawy.pl