Zatory lodowe na rzece Wkra – straż pożarna działa w kilku miejscach

3 min czytania
Zatory lodowe na rzece Wkra – straż pożarna działa w kilku miejscach

FOT. MUW

Na brzegu Wkry panuje napięcie: tam, gdzie lód zaczął się zlewać w nurcie, pojawiły się patrole i sprzęt ratowniczy z Warszawy. Służby monitorują sytuację i tamują skutki rozlewisk, jednocześnie przekazując mieszkańcom proste komunikaty bezpieczeństwa. W kilku miejscach górnej części rzeki prace trwają, a ich efekt będzie weryfikowany na bieżąco.

  • Patrol i monitoring – jak służby rozłożyły działania w terenie
  • Jednostki i sprzęt – wsparcie Jednostki Ratowniczo‑Gaśniczej nr 15 i narzędzia pracy
  • Reakcja na miejscu i praktyczne informacje dla osób przy brzegach

Patrol i monitoring – jak służby rozłożyły działania w terenie

Służby ratownicze zgłaszają zatory lodowe na odcinkach rzeki Wkra. Tam, gdzie lód blokuje nurt, miejscami woda wydostaje się poza koryto i tworzy niewielkie rozlewiska, jednak na obecnym etapie nie stwierdzono bezpośredniego zagrożenia dla życia mieszkańców. Na miejscu pracują zastępy zarówno Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej; działania obejmują obserwację, interwencje tamowania i przygotowanie do ewentualnego udrażniania koryta.

Szczegóły zgłoszonych miejsc i sytuacji:

  • Kosewko, powiat nowodworski – powstał zator lodowy, miejscami woda wystąpiła z koryta; monitoring od miejsca zatoru do ujścia Wkry do Narwi.
  • Szumlin, powiat płoński – potwierdzony zator lodowy; niewielkie rozlewisko na terenie jednej posesji, bez konieczności akcji ratowniczej.
  • Joniec, powiat płoński – woda zalała posesję wypożyczalni kajaków; budynek jest sezonowo użytkowany i nie był zagrożony.
  • Bieżany – zator bezpośrednio pod mostem; strażacy podejmują pracę przy użyciu sprzętu burzącego i pilarek.

Jednostki i sprzęt – wsparcie Jednostki Ratowniczo‑Gaśniczej nr 15 i narzędzia pracy

W działania zaangażowana jest również Jednostka Ratowniczo‑Gaśnicza nr 15 w Warszawie, która wykorzystuje m.in. quad oraz bezzałogowe statki powietrzne do monitoringu trudno dostępnych odcinków. Na miejscu działały także łódź płaskodenna oraz zastępy przygotowane do użycia sprzętu burzącego i pilarek tam, gdzie zatory tworzą się przy obiektach mostowych.

Według danych IMGW‑PIB w większości punktów pomiarowych notowany jest trend spadkowy poziomu wody, a w pozostałych utrzymuje się stabilizacja. Służby zapowiadają aktualizację komunikatów w razie zmiany sytuacji.

Reakcja na miejscu i praktyczne informacje dla osób przy brzegach

Służby prowadzą monitoring i interwencje tam, gdzie to konieczne – obecność ratowników i sprzętu ma charakter prewencyjno‑operacyjny. Apel ze strony służb brzmi: nie zbliżać się do zatorów lodowych oraz śledzić komunikaty straży i lokalnych władz.

Dla porządku, co zostało podjęte:

  • monitoring odcinków rzeki i rozlewisk,
  • interwencje z użyciem quada, dronów i łodzi płaskodennej,
  • próby mechanicznego usunięcia zatorów przy pomocy sprzętu burzącego i pilarek,
  • bieżące raportowanie sytuacji i gotowość do rozszerzenia działań.

Mieszkańcy okolic nadbrzeżnych otrzymują sygnał, że sytuacja jest kontrolowana, ale wymaga czujności ze względu na zmienność warunków lodowych i poziomu wody. Komunikaty o ewentualnym zwiększeniu zagrożenia będą przekazywane niezwłocznie przez odpowiednie służby.

na podstawie: MUW.

Autor: Redakcja Echo Warszawy