Nawigacja zaprowadziła na kolizję - Dacia zablokowała torowisko

Na środku skrzyżowania Okopowej z aleją Solidarności stanęły dwa rozbite auta - Dacia w poprzek przejazdu rowerowego, Toyota z rozbitym przodem zatrzymała tramwaj. Strażnicy miejscy zareagowali natychmiast, udzielili pierwszej pomocy i zabezpieczyli miejsce zdarzenia.
Strażnicy miejscy z IV Oddziału Terenowego patrolowali wolskie ulice późnym wieczorem, 22 lutego, gdy natrafili na skutki zderzenia dwóch samochodów. Dacia stała poprzecznie na przejeździe rowerowym z rozbitym prawym bokiem. Toyota zgniecionym przodem zatarasowała torowisko tramwajowe.
Funkcjonariusze ustawili radiowóz z włączonymi światłami, by ograniczyć ryzyko kolejnych kolizji, i podjęli ocenę stanu kierowców. Oboje pozostawali w autach. Strażnicy - będący ratownikami kwalifikowanej pierwszej pomocy - szybko zdecydowali o wezwaniu pogotowia. Na ból, prawdopodobnie od pękniętych żeber, skarżył się kierowca Dacii; został ułożony w bezpiecznej pozycji i monitorowany do przyjazdu karetki. To przykład szybki czas reakcji służb i pierwszej interwencji medycznej przed przybyciem pogotowia.
Na miejsce dotarły policja, Straż Pożarna i pogotowie. Straż Pożarna wraz z policją zajęły się usuwaniem skutków zdarzenia i wyjaśnianiem przyczyn kolizji. Według relacji świadków jeden z kierowców przejeżdżał na czerwonym świetle, a drugi skręcał w lewo wbrew zakazowi - ślady na miejscu zdarzenia i rozlokowanie pojazdów potwierdzały nagłe i gwałtowne uderzenie. Poszkodowany trafił do szpitala; przejazd przez skrzyżowanie był utrudniony przez około dwie godziny.
Sytuacja pokazuje prostą prawdę - jedno zlekceważenie sygnalizacji lub nadmierne zaufanie urządzeniom może sparaliżować ruch i zakończyć się pobytem w szpitalu.
na podstawie: SM Warszawa.
Autor: Redakcja Echo Warszawy

